Jump to content

capodanno

Pomocnik
  • Posts

    438
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

capodanno last won the day on September 27 2019

capodanno had the most liked content!

7 Followers

About capodanno

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Małopolskie

Recent Profile Visitors

9,932 profile views

capodanno's Achievements

Doświadczony

Doświadczony (4/7)

37

Reputation

  1. Bardzo imponujące plany i zakupy O Albionie będę pamiętał, skoro tyle się o nim pisze, to coś musi być na rzeczy Moon Sparkle też wygląda bardzo ciekawie i sądzę, że może porządnie zaskoczyć - choćby dlatego, że dotąd ta wyrzutnia nie była kupowana szczególnie często. Do tego (jeśli dobrze kalkuluję) dysponujesz przepięknymi Absyntami, no i Sky Brocade to już chyba Twoja tradycja, jedna z wyrzutni które najbardziej się z Tobą kojarzą Powodzenia - wprawdzie w pogodowych oczekiwaniach trzeba uważać na paradoks hazardzisty, bo pogoda nie ma pamięci i znowu zrobi co Atlantyk/cyrkulacja/"bestia ze wschodu" każe Ale nie ma takiej złej passy, której nie da się przełamać - na pewno Twój pokaz zasłuży na perfekcyjne warunki
  2. A ja pamiętam te nieznane przyczyny Super, Mantis. Piękna kronika i kawał historii forum, która nawet jeśli czasem była smutna czy nerwowa, jest godna upamiętnienia. Najważniejsze, aby czarne chmury ustępowały i forum było zawsze miejscem, w którym można czuć się dobrze i bezpiecznie, a pirotechnika służyła nam jak najpiękniej i możliwie przystępnie cenowo
  3. Nie spodziewałem się, że aż tak dobrze wypadnie. O ile 37-ki od Triplexa zdobyły duże uznanie, tak Hot Fusion długo była ignorowana, tym bardziej cieszy mnie Twój filmik i opinia. Co do zasady, duże wyrzutnię wolę z uporządkowanymi efektami, bez przeplatania ich co jeden strzał tj. w tym przypadku, ale widzę że w tej baterii naprawdę reprezentują bardzo wysoki poziom, a do tego rozbłyski rzeczywiście są bardzo duże. Najbardziej urzekło mnie chyba to migotanie, ale i finał miło sobie wyobrazić Pewnie będę teraz dużo myślał o tej wyrzutni Swoją drogą bardzo fajnie, że oprócz filmiku dodałeś kilka słów od siebie i fajnie opisałeś ten produkt wydając opinię na temat jego jakości. Zawsze ceniłem Twoje posty, filmik to jedno, a takie opisanie swoich wrażeń zupełnie inaczej trafia do odbiorcy
  4. capodanno

    PX-PRO 4

    Symbol: PX-PRO4 Ilość strzałów: 85 Kaliber: 20/25 mm NEC: 728 g Pierwsza zakupiona przeze mnie bateria z serii dla profesjonalistów przygotowanej przez Piromaxa (choć ze mnie taki specjalista, że lepiej nie mówić) niestety lekko mnie rozczarowana. Skuszony mieszanym układem strzelania, zostawiłem ją na finał, uprzednio odpalając JW4001. Powinienem był zrobić na odwrót. Efekty nie są zbyt duże ani gęste; strzały z pierwszej sekwencji przypominały mi wręcz takie z tanich kostek, a nie wyrzutni z górnej półki. Tempo było powolne i przed ziewaniem uchroniło mnie tylko rychłe nadejście tego, co w tej wyrzutni najpiękniejsze. Sekwencja z kolorowymi perełkami z miną to coś absolutnie godnego podziwu. Piękny, kolorowy i bardzo jasny pokaz sprawia, że o północy wstaje dzień. Robi ogromne wrażenie i dla tego fragmentu jestem gotów polecić wyrzutnię do pokazów. Ale do pojedynczego odpalania? Końcowe sekwencje ewidentnie nie wyszły. Przedostatnia została jakby podzielona na dwie części i na niebie zrobił się rozgardiasz, nie wiedziałem gdzie patrzeć. A cracklingowy finał? Pomijając fakt, że crackling był rzadki (to chyba zemsta Mpiego, który chciałby pewnie ten efekt wyeliminować), pociski wybuchły tak nisko, jakby to był Bloom czy Selen Może to u mnie coś nie grało jak powinno. Ale osobiście nie czuję zachwytu całokształtem tej baterii. Tylko ta środkowa sekwencja dała radę na 100%.
  5. To niestety moje rozczarowanie. Zdaję sobie sprawę, że nie powinno się skreślać żadnego importera po jednym produkcie, ale - jakby nie patrzeć - pierwsze wrażenie robi się tylko raz. A była to pierwsza bateria Tropic Pro, w którą się zaopatrzyłem. Skuszony wirami (od czasu gdy miałem Absynt, pokochałem takie efekty) oraz intensywnym migotaniem, kupiłem ją w dość wysokiej cenie, ale niestety nie poczytuję tego za dobrą inwestycję (chociaż w sumie co to za inwestycja ). Choć wiry rzeczywiście były piękne, sam efekt był mały (wręcz rozczarowujący jak na ten kaliber), a migotanie dość słabe. Efekty szybko zanikały, co również wywołało we mnie lekkie zdziwienie. Największe miało jednak swoją przyczynę w samym porządku strzelania - charakterystyczne dla finału zwiększenie dynamiki nastąpiło około 17 strzału, po czym końcówka nie przyniosła nic podobnego. Z perspektywy obserwatora miałem wrażenie, że finału nie było. Może to tylko wada fabryczna. W każdym razie ode mnie niestety wyrzutnia na minus.
  6. Numer jeden wśród wyrzutni odpalanych przeze mnie podczas ostatniego Sylwestra. W pierwszej minucie po północy niebo wypełniły różnokolorowe efekty, które - choć z pozoru są jednostajne - ani trochę się nie nudzą z racji dużej gamy kolorów podziwianych w trakcie tego pokazu. Myślę, że czyni to wyrzutnię lepszą od konkurencyjnej X-Vivy, w której mamy tylko czerwień i zieleń. Jedyną wadą baterii są efekty, których nie potrafiłem objąć w kadrze Myślałem że nowy aparat poradzi sobie z nagrywaniem lepiej, ale kostka mnie przechytrzyła. Warto odsunąć się daleko. Choć bateria nie jest tania (200 zł), to stanowczo polecam ją każdemu, kto chce wnieść do swojego pokazu wiele kolorów i dynamiki na dużym obszarze nieba.
  7. Typowe budżetowe rakiety idealne do zabawy, ale nieszczędzące też dobrego efektu. W swojej kategorii cenowej niezastąpione w stosunku ilości do jakości, moim zdaniem lepsze od Blastów, które tylko efekt cracklingu prezentują na wyższym poziomie od Aplauzów.
  8. Tę wyrzutnię miałem na ostatniego Sylwestra, odpaliłem ją na dwie minuty przed północą. Od pierwszego wystrzału oczarowała mnie tak, że wszystko inne straciło znaczenie. Napisać że efekty są piękne i duże, to jak nic nie napisać. Są tak zróżnicowane i ciekawe, niespotykane, że wyrzutnia przykuwa uwagę choćby kogoś nieznającego się na rzeczy, co fajerwerki ogląda tylko jak strzelają na podwórku sąsiada. Niebieski efekt ma hipnotyczną moc, a finał różniący się od oklepanych złotych wierzb solo, bez żadnych kolorowych dodatków, sprawia że wyrzutnia na zawsze kojarzy się jako kolorowa bajka. Jedna z najlepszych jakie kiedykolwiek miałem. Za taką cenę wstyd jej nie poznać
  9. Tropic Pro chyba gwarantuje wspaniałe, niezapomniane efekty, które przyćmią wszystko dookoła. Każda wyrzutnia to bardzo dobra propozycja, która zapewni udane strzelanie i zaskoczy tylko pozytywnie. Wątpliwości mam tylko co do niektórych rakiet, np. Alcory zdają się mieć trochę zszarganą opinię. Inne powinny jednak wypaść dobrze, a moździerz z urzędu zasłuży na dziesięć punktów, bo do tego rodzaju fajerwerków większości z nas pozostaje już tylko zatęsknić Powodzenia.
  10. Dlatego osobiście nie widzę u siebie jakiegoś potężnego stuffu. Ja fajerwerków nie odpalam, nie oglądam, ja je przeżywam W moich wyobrażeniach dotyczących idealnego stuffu ciągle coś się zmienia, dążę do jakiegoś złotego środka, ale on zawsze pozostaje nieuchwytny, zawsze jest coś, co można zrobić lepiej. Zależy mi na tym, by każdą wyrzutnię, każdy wystrzał zapamiętać, porównać, docenić, by nie zmęczyć się strzelaniem. Może to dlatego nigdy bezpośrednio po 31 grudnia nie poczułem nasycenia i zmęczenia pirotechniką, lecz przeciwnie - widowisko o północy dawało mi jeszcze więcej energii i motywacji utwierdzającej w przekonaniu, że pasja jest prawdziwa. I Sylwestra spędzonego z własnej woli bez piro na razie sobie nie wyobrażam. O ile w ogóle kiedyś sobie wyobrażę.
  11. Tyle obfitości, że nie wiem od czego zacząć Według Hitchcocka porządny film powinien rozpocząć się od trzęsienia ziemi, a później napięcie ma już tylko rosnąć. Widzę, że będzie tak również w tym filmie, bo niemal wszystko nieźle działa na wyobraźnię. Reggae to fantastyczna wyrzutnia z olbrzymim cracklingiem, zakupione wyrzutnie kątowe świetnie współgrają z innymi efektami w pokazie, compoundy zajmują niebo na długo, a dwucalówki SR-Pyro wydają się najlepszą propozycją w tym kalibrze. Wiele solidnych pomysłów zostało wykorzystanych w Twoim stuffie, pozostaje życzyć powodzenia.
  12. Widzę, że dochowacie wierności tradycji i ma być jak należy - z hukiem i rozłożystymi efektami, tak aby ziemia się zatrzęsła. Grunt że (w oparciu o ostatni pokaz) wiecie, kiedy powinnna się zatrząść i jak umiejętnie stosować huk, saluty. Duże uznanie za kupienie dawno niewidzianych wyrzutni 49-strzałowych od Jorga - ciekawe jak wypadną, osobiście uważam że Jorge potrafi jeszcze zaskoczyć i te wyrzutnie pomogą w skomponowaniu pięknego pokazu.
  13. Widzę że kolega jest prawdziwym melomanem, skoro tak kolekcjonuje 25-ki od PyroMoravii Z pewnością żadna z nich Cię nie zawiedzie, podobnie jak pozostałe baterie w jakie się zaopatrzyłeś. Bardzo dobre, efektowne, i fajnie dopracowane zakupy
  14. Jak lubię pisać takie posty Zacznijmy od tego, że mało jest osób stanowczo zadeklarowanych i określonych po jednej czy drugiej stronie. Zdarzają się różne preferencje, ale na ogół zawsze przy doborze produktów na Sylwestra myśli się tak o jednym, jak i - choćby w symbolicznej ilości - o drugim. W moim przypadku jest to dość zawiła kwestia i w historii swojej pasji przechodziłem przez wiele myślowych meandrów w tym temacie Przez dość długi czas wyznawałem parafrazującą znane hasło wyborcze zasadę "effect first". Petardy jakoś mnie nie "kręciły" i nawet odpalenie jednej paczki potrafiło następować "od niechcenia". Po jakimś czasie nastąpił jednak przełom i stopniowo zacząłem przekonywać się do huku, systematycznie zwiększając jego udział w ogóle stuffu. Polubiłem zabawę w dzień i wieczorem, wyczuliłem swój zmysł słuchu w porównywaniu często drobnych niuansów w dźwięku wybuchów petard (choć nie jestem w tym tak biegły jak niektórzy ) i w ten sposób lekko zmieniłem swoje nastawienie. Lubię mieć w Sylwestra wypełniony czas, niemniej jednak pozostaję tego zdania, że nic nie zastąpi efektu na niebie. To jest właśnie to coś niepowtarzalne, najbardziej kojarzące się z 31 grudnia i mające najwięcej wspólnego z istotą mojej pasji, którą jest przede wszystkim podziwianie. Efektu nigdy nie jest mi dość, podczas gdy po ostatnim Sylwestrze miałem trochę przesyt ilością petard i szeroko pojętego huku i tym razem raczej nie planuję robić w tym zakresie wiele zamieszania. Tak więc w telegraficznym skrócie - preferuję efekty, ale nie zamykam się na huk. Po prostu w stuffie musi być trochę jak w wojsku i każdy produkt musi mieć i znać swoje miejsce A generałem jest tu największa wyrzutnia, suma sylwestrowej nocy.
  15. Zdążyłem się już przyzwyczaić do tego, że widząc nowy post oznaczony kolorem oranżu metylowego w temperaturze pokojowej, serce zaczyna bić mocniej zupełnie jak u japońskiego urzędnika, gdy na stacji Shinjuku pociąg przybywa z dziesięciosekundowym opóźnieniem. Również wtedy, gdy w eterze rozległy się pierwsze zapowiedzi wyjątkowego projektu by Mpiwowski, a na chatboxie zaroiło się od hukowych wyrzutni, wiedziałem że na oficjalne ogłoszenie tych enigmatycznych planów będę czekać z jeszcze większą niecierpliwością niż na zdjęcie czarnej dziury przed paroma tygodniami - albo rzeczony obywatel Kraju Kwitnącej Wiśni na spóźniony pociąg. Powiem szczerze - nie tego się spodziewałem, ale Twoja wizja tego projektu okazuje się być jeszcze lepsza od mojego wyobrażenia. Z planów wynika, że będzie to wspaniałe ukoronowanie Twojej pasji, której jesteś ambasadorem i którą zaraziłeś tu wszystkich. Pasja, która w ten sposób ukaże się w wyjątkowo piękny sposób. Taki letni festiwal pirotechniki na pewno na długo zostanie w pamięci każdego z nas, i nie tylko dlatego że któregoś ciepłego wieczora w powietrzu rozbłyśnie wiele świateł, a ziemią wstrząśnie mnóstwo wybuchów. Przede wszystkim dlatego, że pokaz zaaranżowany przez Ciebie jest gwarancją doskonałej jakości. Nie wiem czy uczyłeś się tego w Japonii, ale jeśli tak, niepotrzebnie - oni mogliby uczyć się od Ciebie. Z pewnością włożysz w to ogrom pracy, jak zawsze kiedy organizujesz takie widowisko. I choć jesteś w tej dziedzinie profesorem, to każdy chętnie pomoże i doradzi, bo takie przedsięwzięcie przyciągnie każdego. Także ja, tym bardziej że na takie spotkanie prawie na pewno się wybiorę, choćby po to by poznać tak inspirującego człowieka jak Ty. Sam zamysł uczynienia pokazu w stylu włoskim (a wiesz że dla mnie Włochy to jak dla Ciebie Polinezja) mnie do tego przekonuje, a dbałość o szczegóły i dopracowanie każdego planu, jakie przejawiasz już w tym poście, świadczą o tym, że pokaz okaże się pirotechnicznym dziełem sztuki. A zatem - evviva l'arte! Pozdrawiam
×
×
  • Create New...