Jump to content

zk1959

Profesjonalista
  • Content Count

    480
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

zk1959 last won the day on July 31

zk1959 had the most liked content!

Community Reputation

32 Wzorowa

About zk1959

  • Rank
    Profi

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

3,872 profile views
  1. Gdyby nie optymizm i pasja to pewnie dawno bym już rzucił pirotechnikę Ja po prostu próbuję zmobilizować innych do działania, ale coś kiepsko mi to idzie Większość z Was nie pamięta (i bardzo dobrze, że tak jest) czarno-białej Polski, szarych ludzi, czarno-białej telewizji, jednokolorowych fajerwerków itd. Parafrazując regułę, że zawsze gorszy pieniądz wypiera lepszy, można powiedzieć, że niestety gorsze zarządzanie zastępuje lepsze, bo to lepsze wymaga myślenia, wiedzy i zaangażowania. Niestety do rządzenia rwą się głównie miernoty i nieudacznicy, którzy nie radzą sobie w życiu, w biznesie, bo ci rozgarnięci wolą robić coś konkretnego, no i mieć święty spokój. PS. Jest nas sporo na tym forum, więc może coś to da, proszę abyście np. na swoich kontach FB wstawili linki do naszych fundacji. Dzięki. http://fundacjapozytywneemocje.pl/ https://www.facebook.com/fundacjapozytywneemocje https://www.instagram.com/fundacja_pozytywne_emocje/ https://fundacjapirotechnika.org/ https://www.facebook.com/Fundacja.Rozwoju.i.Edukacji.Pirotechnicznej/
  2. To nie Unia Europejska zakazuje u nas pokazów ale nasi lokalni samorządowcy i urzędnicy. Moim zdaniem wynika to z tego, że nasze społeczeństwo zachowuje się jak stado owiec, pasie się i przeżuwa (bezmyślnie konsumuje), a jeśli już to lezie za tym baranem, który najgłośniej beczy i obiecuje najlepszą trawę (np. 500+). W interesie samorządowców/urzędników jest aby zdobyć poparcie tych, którzy są aktywni np. ekologów, psiarzy, kociarzy itd. i mogą im zaszkodzić w trakcie wyborów, resztą stada nie przejmują się bo wiedzą, ze nic nie zrobi i polezie tam gdzie je pastuch zaprowadzi. U nas prezydent/burmistrz/wójt może pod byle pretekstem (głodne dzieci, zestresowane psy, gradobicie itp.) nie zorganizować Sylwestra (ale w teatrze/filharmonii zrobi fetę dla prominentów) lub tradycyjnej imprezy miejskiej (np. Wianki), która się mieszkańcom należy jak przysłowiowa psu micha, i nikt nie zareaguje, bo lata komuny wpoiły ludziom przekonanie, że władza daje jak chce, a jak nie chce to nie daje. A jak się trafi taki cwaniak co się upomni o swoje to go urzędasy ośmieszą, a ludzie będą palcem wytykać bo jest inny (LGBT+). Reasumując, jeśli nie będziemy aktywni, a nie jesteśmy, to nam odbiorą co zechcą i nic im nie zrobimy. A po pewnym czasie sylwestrowe pokazy, oczywiście wyłącznie w stolicy, znowu będą robić smutni panowie bez palców z Krupskiego Młyna. Firmy z branży pirotechnicznej powołały dwie fundacje (jak zwykle, jak to Polacy, nie potrafiliśmy się dogadać), które mają ratować rynek pirotechniki przed zapaściom. Fundacje wydały już masę kasy na działania marketingowe, które niestety przyniosły mierne wyniki, bo nasze środowisko nie angażuje się w te działania, nawet firmy które wyłożyły kasę nie bardzo się zaangażowały w prowadzone akcje. Także tutaj na Forum nie wiele się pisze na ten temat i odnoszę wrażenie, że niektórym "fanom" pirotechniki nie bardzo na niej zależy i jakby co to znajdą sobie inne hobby Pokazy mogą być i są interesem dla wielu miast jak we wspomnianym Sydney. Po pierwsze, pokazy sylwestrowe (bo jest ich kilka) w Sydney są sponsorowane przez firmy i miasto nie pokrywa całości ich kosztów. Po drugie, turyści z całego świata ściągają do Sydney aby je obejrzeć i przywożą ze sobą górę kasy. Po trzecie, najlepsza miejsca do oglądania pokazów są zajęte przez knajpy, bary itp. gdzie trzeba płacić za miejscówkę. Ostatnio Sydney zarobiło na Sylwestra coś ok. 500 mln dolarów. U nas żaden urzędnik nawet nie pomyśli o tym, że można na imprezie zarobić, bo na wszystko ma kasę z podatków, a jeszcze lepiej jest jak jej nie ma, bo wtedy nic nie musi robić i nikt go z niczego nie będzie rozliczał. Wypada wspomnieć w tym miejscu turystyczną Ustkę, która po wielu latach położyła festiwal, ale także Ełk i Nysę, które traktują swoje festiwale i pokazy na nich, a w szczególności wykonujące je firmy wyłącznie przedmiotowo. Trochę inaczej, ale tylko trochę, wygląda to w Szczecinie. Natomiast jeśli chodzi o CE, to ono wcale nie jest takie złe jak się wydaje. Otwarło cały rynek w Europie i dzięki temu dowolny towar z CE można kupić/sprzedać gdzie się chce. Gdyby nie CE to na nowego smartfona czekalibyśmy miesiącami od jego premiery aż nasze krajowe laboratoria wydadzą stosowne certyfikaty. A kraj, który uzna że np. z powodu tradycji (Hiszpania, Włochy) trzeba trochę nagiąć reguły CE może to zrobić i dopuścić u siebie do obrotu określone produkty pirotechniczne.
  3. Zmarł Władek Koszak, pirotechnik Teatru Stu w Krakowie. Prawdziwy pasjonat, wizjoner, nie trzymający się standardów i reguł. https://www.scenastu.pl/aktualnosci/18-lipca-zmarl-s-p-wladyslaw-koszak-1951-2020
  4. Aby sprzedać coś co nie należy do tzw. grupy artykułów pierwszej potrzeby to trzeba stworzyć na ten towar modę, czyli zapotrzebowanie. Do tej pory fajerwerki były popularyzowane poprzez pokazy i handel nimi nie wymagał od importerów/sprzedawców praktycznie żadnej reklamy. Reklamowały się, i to wyłącznie w tzw. sezonie, poszczególne punkty handlowe aby ściągnąć ewentualnego klienta konkretnie do siebie. Jeżeli pokazy znikną z rynku, nieważne czy to z powodu covid19 czy też pseudo-ekologów, to popularność fajerwerków poleci na pysk. Utrzymanie ich popularności wyłącznie poprzez reklamę medialną będzie bardzo kosztowne i odbije się na ich cenie, a tym samym znowu na sprzedaży. W Niemczech, pomimo że sprzedaż fajerwerków trwa zaledwie kilka dni w roku, sprzedają się one świetnie, bo fani-klienci wyczekuję tych dni. Ale tam w każdej większej miejscowości jest festiwal fajerwerków, a w tych mniejszych odbywają się liczne pokazy miejskie i oczywiści sylwestrowe. Popatrzcie np. na branżę około-sportową. Sprzęt, odzież, buty itd. sprzedają się w ogromnej ilości przede wszystkim dzięki imprezom sportowym. Kupują to całe badziewie nawet ci, którzy ze sportem nie mają nic wspólnego, bo na marki/firmy związane ze sportem jest po prostu moda. Podsumowując - problem będzie, a raczej już jest, dla całej branży, a nie wyłącznie dla pokazów, i trzeba wspólnie spróbować coś z tym zrobić!
  5. Pomimo pandemii covid19 amerykanie tradycyjnie fetowali swoje święto 4 lipca. W Nowym Jorku obchody były nawet bardziej huczne niż zwykle https://www.rmf24.pl/newsamp-fajerwerki-w-dniu-niepodleglosci-w-nowym-jorku-mimo-covid-19,nId,4593998 29.06 https://www.youtube.com/watch?v=3IZResdhia8 30.06 https://www.youtube.com/watch?v=C6pgynN7XCw 01.07 https://www.youtube.com/watch?v=HtKa0fxDCOw 03.07 https://www.youtube.com/watch?v=J-d0D6cYtGQ Jak widać z każdej sytuacji można znaleźć rozsądne wyjście, a pokaz sztucznych ogni wydaje się w obecnych warunkach najrozsądniejszym pomysłem na imprezę masową. Chyba nasi krajowi i lokalni decydenci powinni zacząć już myśleć o Sylwestrze!
  6. Witam. Wrzuciłem na firmowego bloga wpis o brazylijskich baloeiros https://grupapso.pl/b/21/fajerwerki-niejedno-maja-imie-baloeiros Bardzo pouczający i wart przemyślenia jest zlinkowany we wpisie artykuł http://theappendix.net/issues/2014/10/an-art-of-air-and-fire-brazils-renegade-balloonists Pozdrawiam, zk1959
  7. Wskazane byłoby aby takie inicjatywy wychodziły od osób prywatnych, bo to lepiej będzie odbierane.
  8. OK, ale taką petycję muszą/powinni zrobić koledzy z Warszawy ! Poptem poprzeć petycję możemy już wszyscy, bo przecież na Wianki zjeżdżają się ludzie z całej Polski.
  9. "Poruszymy wówczas także sprawę pokazów fajerwerków, które w ciągu roku odbyły się w Trójmieście." No i chyba wszystko jasne Mimo to proszę kolegów z Trójmiasta o wsparcie wpisu A&P Pyrotechnics.
  10. Tylko działania wyglądające z pozoru na oddolny ruch społeczny mogą przynieść efekt w obecnej sytuacji. Tylko na takie powszechne działania "społeczne" zareagują media, a potem władze. Natomiast jakiekolwiek oficjalne publiczne próby gaszenia kryzysu mogą faktycznie tylko rozdmuchać ogień. Jak to mówią "lecz sie tym, czym się strułeś". To działania podjęte przez anty-fajerwerkowców w socjal mediach spowodowały kryzys, więc właśnie w tych mediach trzeba podjąć próby naprawy. Oczywiście te działania muszą być koordynowane przez fachowców od zarządzania kryzysowego z agencji PR, a więc rolą Fundacji/Stowarzyszenia powinno być zapewnienie branży takiego wsparcia. Ponadto, gdy nadejdzie moment gdy władze/instytucje zaczną się zastanawiać co z tym fantem zrobić Fundacja/Stowarzyszenie i firmy pirotechniczne muszą mieć w rękach gotowe, wiarygodne odpowiedzi na temat wpływu fajerwerków/pokazów na otoczenie. Musimy dysponować wynikami badań i analizami opracowanymi przez autorytety naukowe, z których będzie wynikać, że nie jest tak źle jak to przedstawiają media. W Polsce, to niewinny musi udowadniać swoją niewinność, a nie oskarżyciel jego winę ! Udział w tej akcji fanów pirotechniki może się okazać nieoceniony ! Potrzebujemy informacji o sytuacji "w terenie", o tym co i gdzie robią anty-fajerwerkowcy, aby skierować w te miejsca nasze działania. No i to my musimy siać tam ferment, przedstawiać swoje racje i żądania, krzyczeć ZA !!! fajerwerkami/pokazami.
  11. Kiedyś już pisałem na forum o Michale Mądrzykowskim, pirotechniku krakowskim. Wklejam link do artykułu o przygotowaniach do krakowskich Wianków w roku 1901 https://dziennikpolski24.pl/wianki-roku-1901/ar/1376066 Szlag mnie trafia jak to czytam ! Doczekaliśmy się czasów ! Dziś o polskiej kulturze decydują ludzie mierni, bez talentów i wyobraźni.
  12. Problem w tym, że u nas w kraju zainteresowani, o faktach które ich dotyczą, dowiadują się zwykle na końcu. Tak też będzie również w przypadku tegorocznych Wianków. Publiczność przyjdzie, obliże się smakiem, po pomstuje i wróci do domów, a urzędnicy uznają, że było cacy, bo przyszły tłumy I w kolejnym roku, dla odmiany zafundują nam np. pokaz iluminacji balonów Obawiam się, że już jest za późno, ale można jeszcze spróbować powalczyć i przynajmniej okazać niezadowolenie. Warszawiacy organizujcie się i protestujcie ! Ten "cichy" pokaz fajny, ale moim zdaniem lansowanie mody na ciche fajerwerki to po prostu strzał w stopę !
  13. Teraz dla odmiany mamy skrajny pesymizm. Jeśli z góry założymy, że przegramy, to kto z nami będzie negocjować ? Po co miałby to robić - zwycięzca bierze wszystko ! Tu nie ma innego wyjścia - trzeba się okopać na pozycji i jej bronić ! Część osób z branży to zrozumiała, ale reszta nie wiem dlaczego zakłada, że jakoś to będzie. Jeśli nie podejmiemy wspólnych działań to NIE BĘDZIE !!!
  14. Powiało optymizmem ale dla przykładu ... W 2015 Prezydent Gronkiewicz wydała zarządzenie wprowadzające ograniczenia w wynajmie nieruchomości będących we władaniu Warszawy. Powołując się na konieczność ograniczenia hałasu ble, ble, ble, zabroniono prowadzenia uciążliwej działalności na nieruchomościach miasta w godzinach 23-7. Dotyczyło to także pokazów sztucznych ogni, z wyłączeniem imprez miejskich - Sylwestra i Wianków, oraz tego co się dzieje na Pl. Defilad. Niby wszystko ok ! Po dwóch latach, w 2017 roku pojawiło się kolejne zarządzenie Pani Prezydent regulujące zasady wydzierżawiania tychże terenów, nowe stawki, itp. Do tego zarządzenia dodano załącznik precyzujący co wolno dzierżawcy, a co nie, w którym oczywiście utrzymano zakaz hałasowania w godzinach 23-7, ale na ostatniej 6 stronie, w ostatniej linijce napisano, że na gruntach miasta zabrania się "przeprowadzania pokazów pirotechnicznych." Jak to mówią - jak chce się psa uderzyć, to kij się znajdzie !
  15. Nie miałem zamiaru promować tutaj Stowarzyszenia, ani tworzyć koalicji na jego rzecz. Nie bardzo wierzę, że Stowarzyszenie jako takie zdoła podjąć jakiegokolwiek działania. Zbyt dużo w nim sprzecznych interesów, różnych wizji prowadzenia biznesu, a nawet zwykłego zadufania. Liczyłem raczej na młodszych kolegów z forum, spoza firm, którzy są tacy aktywni, już się przygotowują do kolejnego Sylwestra Pomyślałem, że skoro wybrali takie hobby, to przynajmniej spróbują je zachować. Także firmy nie związane ze Stowarzyszeniem, większe i mniejsze, powinny chociaż spróbować podjąć działania osłonowe. Jeśli władze dadzą jakiegokolwiek sygnał, że zamierzają ograniczyć obrót fajerwerkami, to pierwsze zareagują sieci handlowe. Fajerwerki są dla nich tylko kolejnym wabikiem na klientów, więc bez bólu zrezygnują z nich, a w to miejsce znajdą coś nowego. Odbudowa wydajnych sieci dystrybucji importerów, które to przecież zniszczyły związane z nimi markety, potrwa kilka lat. To będzie mocny cios dla importerów, ale także dla fanów fajerwerków ! Jeśli na to nałożą się jeszcze lokalne zakazy używania fajerwerków bez zezwolenia, no to mamy posprzątane na wiele lat. Małe firmy, działające lokalnie, naprawdę będą miały problem. Firmy muszą mieć stałe przychody, nie wystarczy kilka dni sprzedaży przed Sylwestra, czy 1-2 pokazy w roku na zlecenie Gminy. Będą musiały sobie znaleźć nowe źródła dochodów.
×
×
  • Create New...