W tym roku sylwester wypadł w dzień roboczy zatem dzień wyglądał następująco:
5:00 - pobudka, pare łyków kawy i w podróż do pracy.
16:00 - powrót do domu, zjedzenie obiadu, a w międzyczasie obejrzałem kwalifikacje w skokach narciarskich do noworocznego konkursu Turnieju Czterech Skoczni.
17:00 - 20:30 - chwila odpoczynku, przygotowywanie przekąsek na sylwestra, w międzyczasie szybkie wyjście do sklepu po parę artykułów spożywczych.
20:30 - 23:30 - oglądanie sylwestrowej zabawy przed telewizorem wraz z domownikami, jedzenie przekąsek, przeglądanie forum, szczerze mówiąc bardzo miło oglądało się tegorocznego sylwestra
23:30 - powoli pojawiały się fajerwerki na niebie zatem wyszedłem na zewnątrz podziwiać efekty na niebie.
0:00 - wzniosłem toast z domownikami oraz podziwiałem fajerwerki na niebie. Około godziny 0:10 niebo ucichło więc odpaliłem mój skromny tegoroczny stuff, symbolika zachowana.
0:15 - powrót do domu, dalsze oglądanie TV.
0:30 - wyszedłem z kolegą trochę porozmawiać, w międzyczasie puściliśmy parę rakietek.
2:00 - powrót do domu, jeszcze trochę posiedziałem przed telewizorem spoglądając na powtorkę sylwestra i przeglądałem forum.
3:30 - położenie się do łóżka i pójście spać.
Tegoroczny sylwester spędziłem w domu wraz z domownikami, było bardzo miło, jeden z nielicznych dni w roku, który ma taką magię, że na chwile każdy zapomina o codzienności. Pogoda dopisała, śnieg był, lekki mróz, bez wiatru, czuć było, że to jest ten dzień