... A wszystko zaczęło się w tamtym roku przy okazji wyjazdu na sylwestra ... Nie chciałem jechać, wzbraniałem się, mówiąc że mam dość pokazów, strzelania i wszystkiego związanego z pirotechniką... pewna duszyczka namawiała " chodź, będzie fajnie, ODMULISZ SIĘ " ... Pojechałem, no i się odmuliłem
No ale wracając do tematu, standardowo coś zostało (tak było tego za dużo) a zostało ;
A przy okazji noworocznych wyprzedaży wpadło małe co nie co w małym kalibrze ;
Co dalej ? Teoretycznie wiem już co chce dokupić, zobaczymy jak ceny będą sie kształtować . Plan na ten rok delikatnie, mały pokazik dla traydcji bo pojedyncze strzelanie wgl mnie nie bawi no chyba że kaliber " 50 " . Będzie widać . Pozdro i do następnego