Skocz do zawartości

zk1959

Profesjonalista
  • Ilość treści

    431
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    5

Wszystko napisane przez zk1959

  1. Odliczanie się niestety posypało. Ktoś nie wytrzymał nerwowo i za wcześnie wypuścił animacje do odliczania na telebimy. Zaskoczyło to wszystkich. Nas także Próbowaliśmy nadrobić kilkanaście sekund zwłoki, ale bardzo trudno było nam się zgrać z animacją i odliczającą publiką. Pokaz i muzyka poszły już synchronicznie bo z naszych komputerów. Pozdrawiam Wszystkich forumowiczów w Nowym Roku 2018.
  2. zk1959

    GRUPA PSO

    GRUPA PSO to nowa marka, która pojawiła się na polskim rynku pirotechnicznym wiosną 2016. Działalność w zakresie usług pirotechnicznych Grupa prowadzi pod szyldem PSO Sp. z o.o. Sp. k. Dane kontaktowe : PSO Sp. z o.o. Sp. k. 42-217 Częstochowa ul. Kopernika 13 tel. 601.416.001 email biuro@grupapso.pl Dane rejestrowe : KRS 0000613349 REGON 364218837 NIP 5732863855 Więcej informacji oraz oferta dostępna jest na stronach : http://www.pokazysztucznychogni.pl http://www.efektysceniczne.pl http://www.grupapso.pl oraz na FB : https://www.facebook...sztucznychogni/ https://www.facebook...fektysceniczne/
  3. zk1959

    Goldregen

    Z dniem 31.10.2017 firma GOLDREGEN Sp. z o.o. została wykreślona z KRS. Tłumacząc z polskiego na polski - GOLDREGEN przestał istnieć. Firma GOLDREGEN zaprzestała wszelkiej działalności już wiosną 2016. Dawna ekipa GOLDREGEN działa obecnie pod szyldem GRUPA PSO. Zapraszam na strony : http://www.pokazysztucznychogni.pl http://www.efektysceniczne.pl http://www.grupapso.pl oraz na FB : https://www.facebook.com/pokazysztucznychogni/ https://www.facebook.com/efektysceniczne/
  4. Z tą najnowszą technologią to trochę przesada Metoda znana od dawna tylko nie stosowana. Chińczyki podeszły do tego komercyjnie i zaoferowały gotowe oprzyrządowanie. http://www.pyrobox.com.pl/forumfajerwerki/20150905_123225.jpg Pzdr
  5. Witam. Bomby (czerwone i żółte piwonie) przed (wykorzystane do odliczania) i po pokazie to ukłon w stronę sponsora tegorocznego Światełka - firmy MasterCard. Pozdrawiam, ZK
  6. zk1959

    Goldregen

    Nowe wersje stron firmy Goldregen www.goldregen.pl www.efektysceniczne.pl Zapraszam, ZK
  7. film Bartosza z podłożonym dźwiękiem www.youtube.com/watch?v=Km6i-bARLe0 Znacznik nie chce się załadować, dodaję link do filmu: www.youtube.com/watch?v=Km6i-bARLe0
  8. Wykonawca - Goldregen. Pokaz niskobudżetowy
  9. Witam. Wrzucam informację, bo pewnie nikt z forum nie był na tej imprezie, a było warto Pozdrawiam, ZK Gazeta Wyborcza Facebook
  10. Obiecany plakat zapowiadający pokaz 16-latka : i w dużym formacie
  11. Plakat będę musiał sfotografować bo nie mam tak dużego skanera Miałem też ksero cennika jego wyrobów ale niestety gdzieś mi przepadł. Nazwy wyrobów i ich opisy były niesamowite!!! Poniżej arytuł o Mądrzykowskim: strona #1 w dużym formacie i strona #2 Pozdrawiam, ZK
  12. Głównie w archiwach miejskich i uniwersyteckich. A co do Mądrzykowskiego to zabawę z pirotechniką rozpoczął bardzo wcześnie. Mam ksero plakatu zapraszającego na pokaz 6 września 1869 na Błoniach w Krakowie sygnowany podpisem "MICHAŁ MĄDRZYKOWSKI 16-letni młodzieniec."
  13. Witam. Straszną nudą wieje na forum więc wrzucę coś dla rozruszania towarzystwa. Wakcje, więc można poszperać w bibliotekach, archiwach itp. i uzupełnić branżową wiedzę. Pozdrawiam, ZK Ferdynand Goetel: <cytat> Mądrzykowski... O popularności jego stanowił jeden tylko dzień. Ale jaki!... Wianki! Tym, który w obliczu całego Krakowa zdawał wówczas rokroczny egzamin, był pirotechnik Mądrzykowski. Mówiono o nim od samego rana. Że to wymyślił znowu jakieś niebywałe fontanny świetliste i „oberrakiety”. Że sława jego imienia doszła już dostojnych uszu Franciszka Józefa. Że nawet był na jajku wielkanocnym Pod Baranami! Kiedy na Wiśle straszyły żaby plujące ogniem, na niebie zaś rozgrywał się koniec świata w harmiderze rakietowych grzmotów i gwiazd... największym z żyjących stawał się Mądrzykowski. Po rakietach jego już ani dymu, ale pamięć o nim nie zgasła nawet tu, na emigracji. Kiedy bowiem pewnego dnia omawiano w londyńskiej kawiarni rakietę księżycową złożoną z kilku członów, jeden ze starych krakowiaków zauważył: – Wielkie rzeczy! Nasz Mądrzykowski znał się już na tym siedemdziesiąt lat temu.
  14. Termin - dn. 21.07.2012, ok. godz. 23.10 Miejsce - Grodzisk Mazowiecki -> wieś Kłudno Stare Okazja - rozpoczęcie budowy parku rozrywki Adventure World Warsaw Czas - ok. 7 min. Wykonawca - De Koster Pyro GmbH, Holandia
  15. Panowie, żaden urzędnik niczego z własnej, nie przymuszonej woli nie zmieni, no chyba że na gorsze, więc nie ma co zwracać uwagi na ich deklaracje jak to ma ponoć miejsce w Ustce, bo takich już było wiele, a jak jest to każdy widzi i można zakładać, że w przyszłości będzie tylko gorzej. To właśnie efektem takiej "ustawki" urzędniczej są niesnastki w branży, niedomówienia i pomówienia po każdym festiwalu. Dlatego też ponawiam część mojego postu ... Pozdrawiam, ZK
  16. I oto chyba właśnie chodzi! Trzeba to robić jak solidny rzemieślnik, który nie puszcza fuchy, i kasuje tyle ile się należy! Pozdrawiam
  17. Chyba to już gdzieś słyszałem? Aha, już wiem! Artyści tworzą dla ludzi. Nie dla kasy! Lekarze leczą z powołania. Nie dla kasy! Politycy służą społeczeństwu. Nie dla kasy! Szklane domy itp. to utopia. Żeby utrzymać i rozwijać firmę potrzeba jest kasa. Sorry, ale z pasją to można realizować swoje hobby.
  18. Niestety, spora część właścicieli firm traktuje przygodę z pirotechniką wyłącznie jako epizod w swoich interesach. Może tylko Firma Rodzinna Surex ma inną optykę Zakładają, że uda im się szybko i łatwo zarobić trochę pieniędzy, a potem planują zająć się czymś absolutnie innym. Żadnych poważnych nakładów czy inwestycji, minimalizacja kosztów, unikanie formalności, a w konsekwencji świadome łamanie przepisów. Zbijanie cen i przejmowanie skołowanych klientów stało się w branży nagminne. Jakość świadczonych pokazów jest nieważna bo zwykle kontakt z klientem jest jednorazowy. Zresztą jaki mogą mieć standard pokazy przy budżetach 200-300 złotych za minutę. Nawet niektóre z firm, które planują pozostać w branży trochę dłużej zbijają ceny żeby przejąć pokazy konkurencji, bo naiwnie sądzą, że kiedyś zdołają je ponownie podnieść i odbić sobie straty. Po części efektem takich właśnie działań jest też to co dzieje się obecnie na festiwalach. Skoro sami się nie szanujemy, to nikt nas nie będzie szanował! A przecież kiedyś w Polsce pirotechnika kwitła. W krakowskich archiwach jest sporo materiałów związanych z piro tj. cenniki, plakaty, relacje prasowe z pokazów. W Częstochowie też się trochę w tym temacie działo, ale nie ma się czym chwalić bo to właśnie pirotechnicy spalili swego czasu wieżę Jasnogórską
  19. Witam. Pokazów festiwalowych z oczywistych względów oceniać nie będę ale ponieważ festiwal w Nysie można już uznać de facto za jedyny w tym roku, na którym zaprezentowały się polskie firmy, to wrzucę tutaj kilka łyżek dziegciu tj. moich uwag i subiektywnych przemyśleń nt. festiwali w Polsce. 1/ Organizatorzy festiwalu pirotechnicznego prawie zawsze traktują go wyłącznie jako narzędzie marketingowe, a w żadnym wypadku jako samo w sobie wydażenie kulturalne/artystyczne. Oni wiedzą, że fajerwerki zawsze przyciągają publikę i że niewielkim nakładem środków na pokazy można uzyskać niewspółmiernie duży efekt PR. Najlepszym przykładem tutaj jest tegoroczny festiwal w Ustce. 2/ Stosunek do imprezy organizatorzy przenoszą bezpośrednio na firmy pirotechniczne. Płacimy rzemieślnikom, więc niech robią co do nich należy i "do widzenia". A tak na poważnie to mamy: brak/utrudniony kontakt z organizatorami (zazwyczaj na poziomie sekretarki), nie wywiązywanie się z uzgodnionych obowiązków (np. kiepskie nagłośnienie), nie dotrzymywanie umów (np. brak prezentacji firmy) itd. itp. Organizator jest przekonany, że zawsze znajdzie kolejne firmy, bo przecież mamy ich w kraju sporo, które zechcą wystąpić na festiwalu na jego warunkach i niestety raczej się nie myli Firmy powinny, a może niektóre już zwróciły uwagę na fakt, że organizatorzy całkiem odmiennie traktują inne podmioty uczestniczące w tych festiwalach np. tzw. "artystów estradowych", bo oni poprostu się "szanują" i egzekwują swoje prawa. 3/ Z pkt. 2 wynika kolejny absurd. Ponieważ pokazy festiwalowe muszą być z założenia ocenione, więc organizator powołuje jury, zazwyczaj w składzie: burmistrz, dyrektorka domu kultury, lokalny artysta i czasami ktoś, w przekonaniu organizatora z "branży pirotechnicznej" tj. strażak, komendant policji, dowódca lokalnej jednostki wojskowej itp. Efekt jest oczywisty, tzn. nie ma mowy o żadnym obiektywnym wyniku, zwykle wygrywa ta firma, która strzela jako ostatnia, bo tylko ten pokaz jury zapamiętało. W Ustce kilkakrotnie miały miejsce awantury wśród uczestników festiwalu o ten ostatni termin 4/ Oczywiście uczestnicy festiwalu też chcą uzyskać jak najlepszy efekt marketingowy. Jedni przykładają się, tworząc indywidualne widowiska, naszpikowane sekwencjami single shotów, nietypowymi efektami itd. itp. Inni też się przykładają tj. dokładają do marnego budżetu festiwalu z własnej kieszeni. Zadowolony z takiego układu rzeczy jest przede wszystkim organizator festiwalu, bo za marne pieniądze uzyskał super efekt, o czym była mowa w pkt. 1. Oczywiście w takiej sytuacji wygrywa zwykle ta firma, która wystrzeliła więcej, bo tylko to jest w stanie dostrzeć "jury", o czym było wyżej. 5/ Pominę całkowitym milczeniem kwestię polskich festiwali, na których nie startują polskie firmy. 6/ A przecież może być tak pięknie. Określone reguły, ustalone max. ilości ładunków i ich kalibrów. Wycyzelowane przez firmy scenariusze, bo nic nie da się nadrobić ilością i cudzą jakością. Profesjonalne jury, które wie, że nie ma oceniać sprawności rączek chińskich dzieci, ale efekt pracy zaproszonych pirotechników. Każda wydana przez organizatora "złotówka" przełoży się na jakość widowisk, więc w kolejnej edycji nie obetnie on już i tak marnego budżetu bo wszyscy to od razu zauważą. Zadowolone firmy, uśmiechnięci pirotechnicy, zachwyceni widzowie 7/ Szanowni "redaktorzy", piro-fani i pyro-maniacy! postarajcie się, a uważam, że jest to możliwe, wydostać/wydusić od organizatorów kolejnych edycji festiwali i odpowiednio wcześnie upublicznić ich regulaminy oraz składy jury, uzupełniając te prezentacje o rzetelne, przemyślane komentarze, które unaocznią obecne nonsensy i skłonią organizatorów tych festiwali do niezbędnych zmian. Nie chcę, na stare lata, jeździć na festiwale zagranicę, żeby zobaczyć fajny pokaz, bo te które obecnie mamy, z czasem poprostu znikną! Jak to mówią, wyjątki tylko potwierdzają regułę, więc proszę ich niepotrzebnie nie przytaczać, no chyba że z odpowiednim uzasadnieniem, które skłoni mnie do zmiany zdania Pozdrawiam, ZK
  20. Kilka fotek ze strefy: widok ogólny 3 z 11 stanowisk i jedna z pamiątkowych fotek ze Strefą w tle
  21. Witam. To była jedna z trudniejszych, naszych realizacji. Bardzo mało czasu. Zalewdwie 2 dni na przygotowania i 1 na montaż. Na dachu prawie 40 stopni rano, a potem dwie ulewy, w tym jenda z gradibiciem. Podziurawiona folia, grad wielkości 1-złotówki w singlach w efekcie konieczne suszenie i zapalniki do wymiany. Dzięki i pozdrawiam, ZK
  22. Nic podobnego, absolutnie nie ufamy radiu, a poza tym przy radiu praktycznie nie da się dublować sterowania. Radiem poszedł wyłącznie sygnał "startu" z "playera" powtórzony po 0,1 sekundy, a potem sterowanie przejął "master" na barce. Nie bardzo wyobrażam sobie synchronizację singli na 3 barkach na komendy przez radio Jeśli chodzi o brakujące efekty, to po prostu skutek zaśniedzenia styków w złączu, którego ktoś niestety nie sprawdził! Sygnały testowe przechodziły przez nie, ale wysokoprądowe sygnały odpalania już nie. A co do naszych preferencji kolorystycznych to nic się nie zmieniło. Preferujemy złoto, ale akceptujemy też inne kolory A tak na poważnie, to poprostu importerzy mają w końcu trochę więcej towaru na składach i można kupić kilkadziesiąt bomb danego rodzaju i kalibru w innym kolorze niż złoty Przy mniejszych pokazach zawsze można sobie jakoś poradzić z towarem, ale przy dużych widowiskach zaczynają się strome schody. Zwłaszcza, że decyzje o pokazach organizatorzy imprez podejmują zwykle na samym końcu. Pozdrawiam, ZK
  23. Oczywiście, że Pyrobox ma radiomodemy Sygnał "start" wyszedł radiem z "player'a" przy scenie. Odebrał go "master" na środkowej barce. Na fotce nr 6 album widać antennę. "Master" po zdublowanym na wypadek awarii kablu rs485 sterował "slave'ami" na wszystkich 3 barkach. Na wszelki wypadek "master" miał swojego brata bliźniaka, który pracował z nim równolegle. Poza tym na każdej barce faktycznie siedział pirotechnik, który w przypadku totalnej awarii sterowania miał za zadanie tj. włączyć lokalne sterowanie z odrębnego komputera, wystartowanego na początku pokazu przez "player'a". Pod ręką miał także zapasowego "slave'a", którego mógł ewentualnie podmienić nawet w trakcie pokazu. Pokaz musiał "odpalić" ! bo na brzegu stało 100 tysięcy ludzi. Pozdrawiam, ZK PS. Kameleon, jak już przetestujesz swój system to wypożyczę Ci 2 proste radiomodemy do wypróbowania. Wystarczy jeden wpiąć przy konwerterze, a drugi przy pierwszym module z szeregu.
  24. Oferta nieaktualna. Temat do zamknięcia. Pozdrawiam, ZK
×
×
  • Utwórz nowe...