Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Dzisiaj
-
Jak samo tłumaczenie tego napisu wskazuje "odłóż na bok", tylko nie napisali na ile lat xD Tak poza tym, to położone mocno na brokat w postaci XB3020 i Albion. Taksówka to bardzo udana i żywa kostka.
-
Odyn to syn Thora
-
-
Przyjdzie taki czas że odpalisz Ja Genesisa na NWP już zutylizowałem
-
to sobie pegasusa kup
-
Tak ale chodzi mi głównie emulatory starych gier. Switcha rozważałem ale uznałem że nie będe wydawał dużej kasyna gry znam ludzi którzy weszli w to na grubo i teraz żaluja... Celuje w chinole bo X tyś gier mam za jakieś 200 zl. a ja retro lubie.
-
Stand aside to leży już 3ci rok bo mi go szkoda odpalić w pokazie to zginie, na luźno szkoda... także no
-
Na początku myslałem o kontrolerze ale nie będe zasyfiał sobie tele rozumiesz. Steam Deck jest nie wygodny przy dłuzszych sesjach w wymagajace tytuły chodzi o chwyt do tego jest wielki ciężki nieporęczny nie ergonomiczny.
-
PiroMan25 obserwuje zawartość Trzymanie pirotechniki-Realia a nie sztywny regulamin i Wybór Anbernica
-
W takim razie pomyśl o kontrolerze bezprzewodowym do telefonu. Na telu instalujesz jakiś darmowy emulator i pobierasz do niego romy a potem tylko konfigurujesz pada. Jedyną wadą takiego rozwiązania jest to że te tanie pady łączą się po bluetooth, które ma zauważalny "input lag". Ale te nieco lepsze nie powinny mieć tego problemu. Jakie wady widzisz w steam decku? Słyszałem o nim same dobre opinie. Switch ma zamknięty system. Nie da rady na niego wgrać emulatora bez mocnego kombinowania.
- Wczoraj
-
Trzymanie pirotechniki-Realia a nie sztywny regulamin
LudwiczekR odpowiedział(a) na Pirlo pytanie w Pomoc
Ja swoje zaopatrzenie pirotechniczne (często kupowane już na początku roku) przechowuję w piwnicy w metalowej szafie (zwykła na narzędzia, nie sejf klasy S1 na broń) - coś takiego - choć warsztatowe są tańsze: https://umstahl.pl/metalowa-szafa-aktowa-e-2ola-1000-24h,id551.html A jako że jest to pomieszczenie nieco wilgotne to w samej piwnicy oraz szafie z fajerwerkami umieszczam pochłaniacze wilgoci - dokładnie takie: https://allegro.pl/produkt/pochlaniacz-wilgoci-urzadzenie-plus-wklad-450g-751d7a7a-76b4-449b-80f6-a58d713a7531?fromInactiveOffer=archived%3Futm_source%3Dcoma_email&utm_medium=c44e061d4d4a1597d7049e19678b8922fdda580d&dd_referrer=&offerId=17643563012 w których średnio raz na trzy miesiące wymieniam wkład z chlorkiem wapnia i wylewam zebraną silnie alkaiczną ciecz powstałą właśnie z wilgoci. I po umyciu tego pochłaniacza i wysuszeniu zakładam nowy wkład. Bardzo skuteczne te osuszacze - polecam. A w tej piwnicy (cztery odrębne pomieszczenia) to prócz przetworów, żona wiesza pranie - generując dodatkowo wilgoć. A ja w innym pomieszczeniu gdzie mam pirotechnikę urządziłem sobie warsztat ze szlifierkami, spawalnię oraz zainstalowałem dwie kozy w dwóch pomieszczeniach - to ryzyko zapalenia pirotechniki spore. Ale szafa z pirotechniką jest oddalona na znaczną odległość od źródeł ognia i iskier i zapewnia skuteczne bezpieczeństwo pirotechnice. -
Siostrzeniec ma Switcha i jest zadowolony.
-
s23+ służy już kilka lat i daje radę.
-
Tropic zawsze na propsie Albion też daje radę A pozostałości no co tu dużo mówić, top topów. Tylko ten Stand Aside strasznie drogi się zrobił, nie warty swojej ceny teraz
-
S25 ultra
-
samsung a56
-
TF, albion i pm/ odpalaj, taxi piromaster
-
Gdzie kupowałeś np. happy puppy?
-
Trzymam piro w szafach w pokoju, w którym nocuję. Czasami mam wrażenie, że jak już mam dużo piro zebrane i pośpię dłużej w pokoju, to że częściej boli głowa. To nie musi być jednak wina piro, bo mam też wrażenie, że częściej boli głowa, gdy ma się dłuższe włosy, widocznie wtedy się jakoś głowa bardziej przegrzewa przez sen. Na strychu nie trzymam, bo wtedy jakoś mi na umyśle niewygodnie, że pirotechnika jest poza moją kontrolą. Poza tym, tam temperatury latem są wyższe niż na podwórku przy max słońcu, ale wciąż nie na tyle, aby coś się tam zapaliło, ale jednak nie chciałbym tam trzymać. Na forum jest ktoś, kto trzyma na poddaszu przy dużej izolacji materiału poddasza i jest ok. Byleby nie suszyć na piecu, bo słyszałem różne historie, w tym z mojej okolicy. Nie trzymałbym też bezpośrednio na kaloryferze lub zbyt blisko kaloryfera. Lepiej na zapas być ostrożnym niż na zapas ryzykować. Niektóre hurtownie przez cały rok trzymają piro w kartonach na paletach w blaszanych garażach na podwórkach. Piro kupione tam wypala normalnie, chociaż wydaje się, że miejsce nie jest idealnie zabezpieczone przed wilgocią i dostaje się para z podwórka podchodząca spod przerwy między wylewką (fundamentami) a blachą. Oczywiście za każdym razem, gdy robiłem tam zakupy, to trzymałem później piro przez miesiąc w domu.
-
Trzymanie pirotechniki-Realia a nie sztywny regulamin
sebastiank96 odpowiedział(a) na Pirlo pytanie w Pomoc
Jeśli jest w tym pokoju duża wilgotność, to na twoim miejscu na początku grudnia przeniósł bym pirotechnikę do pomieszczenia gdzie nie ma wilgoci, żeby do sylwestra podeschła. - Ostatni tydzień
-
Rozumiem i dziekuje za odpowiedz.Ostatnie pytanie dotyczace wilgoci.Ile pirotechnika musi byc na nia narazona by faktycznie zostala uszkodzona?
-
Nie ma najmniejszych szans żeby doszło do samozapłonu jeśli piro jest trzymane z dala od ognia a w pomieszczeniu nie ma ekstremalnie wysokich temperatur (50°C+, i to ze sporym zapasem). Natomiast martwi mnie wilgoć. Zawilgocenie pirotechniki może prowadzić do niewypałów albo niepoprawnego działania produktu. Ale to też zależy jak duża ta wilgoć tam jest, bo żeby do tego doprowadzić to byś chyba musiał mieć grzyba na ścianie. Jak się bardzo o to boisz to możesz dać woreczki pochłaniające wilgoć do tej szafki. U mnie piro leży w szafie. Z przechowywaniem nie ma wielkiej filozofii. Wystarczy trzymać z dala od ognia i unikać wilgoci oraz wahań temperatur.
-
Pirlo obserwuje zawartość Trzymanie pirotechniki-Realia a nie sztywny regulamin
-
Czesc.Wrocilem do pirotechniki po 10 latach ostatni raz kupowalem jak bylem dzieciak i jak to bylo gora miesiac do sylwestra a teraz juz kupilem pierwsza paczke ale teraz problem pojawia sie w trzymaniu ich.Dalem je narazie do pokoju w ktorym nikt nie nocuje i sluzy glownie jako mala suszarka i magazyn i przez to jest troche wilgoci.Same fajerwerki trzymam w przeszklonej szafce ktora ma doplyw powietrza z kilku stron. Prosze o normalne odpowiedzi jak to u was wyglada/czy mam sie czego bac, ze zniszcze pirotechnike przez ten rok w tym pokoju.Nie mam mozliwosci dania do piwnicy i uspokójcie mnie raz a dobrze czy pirotechnika nie wystrzeli samoistnie
-
... A wszystko zaczęło się w tamtym roku przy okazji wyjazdu na sylwestra ... Nie chciałem jechać, wzbraniałem się, mówiąc że mam dość pokazów, strzelania i wszystkiego związanego z pirotechniką... pewna duszyczka namawiała " chodź, będzie fajnie, ODMULISZ SIĘ " ... Pojechałem, no i się odmuliłem No ale wracając do tematu, standardowo coś zostało (tak było tego za dużo) a zostało ; A przy okazji noworocznych wyprzedaży wpadło małe co nie co w małym kalibrze ; Co dalej ? Teoretycznie wiem już co chce dokupić, zobaczymy jak ceny będą sie kształtować . Plan na ten rok delikatnie, mały pokazik dla traydcji bo pojedyncze strzelanie wgl mnie nie bawi no chyba że kaliber " 50 " . Będzie widać . Pozdro i do następnego
-
Dołączył do społeczności: Pirlo
-
Dołączył do społeczności: VErto
-
Co tu dużo gadać 100 strzałów w kalibrze 38 mm robi rozpierdziel dla mnie przy tej kostce wszystkie kostki jakie sa 2" na rynku na dzień dzisiejszy sa słabe. Mozna było jak kupic ponizej 1000 zł na piroman.pl . Najlepszy compound z gramatura 3880 nec towaru dopieszczona pod korek. Jak na kal te 38mm ma ogromne efekty i huk nawet Thor przy niej jest poprostu słaby.
-
Miałem na sylwestra złota mina przechodzaca w brokatowa korone kal 25 mm i 49 strzałów cena tez w Tropic na pozoimie 150 zł wypada konkretnie i ostatnia salwa 7 na raz
