Znacie to uczucie głodu? Pirotechnicznego głodu? Wiecie, że jutro Sylwester?! Doczekaliśmy się! Znacie to uczucie łakomsta? Nie mówię tu o jedzeniu i świętach Bożonarodzeniowych! Znacie to uczucie, kiedy w portfelu zaczyna robić się pusto, w szafie macie pełne półki fajerwerek, ale wciaż krążycie pomiędzy marketami, a po powrocie wertujecie oferty internetowe, by jeszcze coś do kupić. Tylko to coś i już wam wystarczy......do momentu, gdy kolejny zakup nie zostanie dokonany. Ten stan umysłu jest niebezpieczny! Nie ma nic wspólnego z rozsądkiem....Ale mija po 1-szym stycznia, by po kilku miesiacach narastania wrócić z skumulowaną siłą. Ostatnie zakupy, ostatnia dostawa....: Nie bójcie się, kostki te nawet nie mają wstępu na pokaz. Są kupione, bo stwierdziłem, że nie mam czym strzelać dla zabawy. No i prace nad karabinkiem: Mantis, buteleczka jak i rurka koło Vigo to wystrzałowa tuba konfetti. Dłuższe rurki w pomarańczu to dymne pochodnie.