-
Postów
193 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez LudwiczekR
-
Witam ponownie Tym razem korzystając jeszcze z noworocznych wyprzedaży zrobiłem drugie zakupy w fajerwerkimarket.pl. Z sentymentu kupiłem dawną nieco już trudno dostępną kostkę TXB050 - Taran. Poza tym dwie 30mm: JW39 z Jorga oraz BL254 Napalm. Po raz pierwszy przekonałem się do single shotów i po testach na kanale Machony'ego dwa zestawy CLE5005 BigBoomów. A jako gratis do zamówienia dostałem paczkę singli CLE 5008 Titanium Salute. Choć jak oglądałem ich test to nie zachwycają specjalnie ani hukiem ani efektem. Choć jako gratis to niezła niespodzianka od fajerwerkimarket. Myślę że jakieś konkretniejsze zakupy już w drugiej połowie roku i coś z kalibru 50mm trzeba będzie zakupić oraz zestawy lontów do zmontowania pokazu.
-
Jak lubisz rakiety to whistling moon trawellers zakup najlepiej cały karton. Są różni producenci tych kultowych gwiżdżących rakietek. Zabawę będziesz miał przednią. Ja zawsze je mam na każdego Sylwestra.
-
Jak przez fajerwerki pękają serduszka ptakom
LudwiczekR odpowiedział(a) na LudwiczekR temat w Ogólnie o fajerwerkach
Tylko co tak ci lewacy ubzdurali sobie te fajerwerki i się na nie uwzięli. Mimo że po Sylwestrze już zostały tylko wspomnienia i obecnie pozostaje gromadzenie zestawów na kolejnego Sylwestra. Bo jednak najlepiej strzela się na powitanie Nowego Roku. -
Jak przez fajerwerki pękają serduszka ptakom
LudwiczekR odpowiedział(a) na LudwiczekR temat w Ogólnie o fajerwerkach
Natenczas propagandy ekozboczeńców ciąg dalszy: Świeży artykuł bo nie całą godzinę temu pojawił się na interii. https://zielona.interia.pl/zwierzeta/news-niedzwiedz-w-beskidzie-slaskim-obudzil-sie-ze-snu-winne-sa-f,nId,7272942 Nawet nie czytał bym takiego gniota o jakimś tam niedźwiedziu, jedynie skłonił mnie do przeczytania tego paszkwila wymowny tytuł. No i co się wielkiego stało? Nawet jak misiek by się obudził to dalej pójdzie spać i po problemie. Od Sylwestra już dwa tygodnie minęły, a te oszołomy dalej jadą z tematem i z jakimś tam niedźwiedziem. Oczywiście jak misiek cierpi na bezsenność to winne temu fajerwerki. Taki mądry artykuł niejakiego Jakuba Wojajczyka że nawet skomentować go nie można bo pisanie komentarzy wyłączone. -
Jak przez fajerwerki pękają serduszka ptakom
LudwiczekR opublikował(a) temat w Ogólnie o fajerwerkach
Witam Was drodzy fani pirotechniki ? Polując na noworoczne wyprzedaże trafiłem na stronie taniefajerwerki.pl na świetny artykuł ze zdjęciami ukazujący do jakich manipulacji potrafią posunąć się ekozboczeńcy byle by tylko ludowi obrzydzić i zdyskredytować w ich oczach fajerwerki i wszelką pirotechnikę. Szczególnie ekozboczeńcy nasilają swoją działalność w okresie poprzedzającym Sylwestra. Oto link do tego ciekawego artykułu: https://taniefajerwerki.pl/blog/pokaz/192/martwe-ptaki-czy-na-pewno-przez-fajerwerki Również na stronie taniefajerwerki.pl jest artykuł o pożarze Biedronki w niejakim Mieścisku w dniu 23 grudnia ubiegłego roku. Oczywiście winne temu fajerwerki. Ale jak się później okazało pożar rozpoczął się na poddaszu w okolicy zaplecza. Takie artykuły jak zwłaszcza ten o tych ptakach należy podawać dalej przez członków naszej społeczności których łączy ta przepiękna pasja (która stanowi połączenie nauki jak chemia, fizyka oraz technika materiałów wybuchowych razem z przepięknymi wrażeniami wzrokowymi oraz słuchowymi) wszystkim krytycznie nastawionym do pirotechniki i fajerwerków. -
Witam Jako że ubiegły Sylwester pod kontem pirotechniki był stosunkowo cienki ze względu na prace remontowo-wykończeniowe domu i przeprowadzkę i koszta z tym związane. Jedynie dla tradycji tylko trzy marketowe kostki oraz kilka rzymianów z Biedronki zakupionych na dwa dni przed Sylwesterem oraz dwie paczki rakietek whistling moon travellers z Tropic'a z poprzedniego roku strzelało z mojego podwórka. Jako że największe wydatki mam już za sobą więc wróciłem do swojej pasji i jestem w swoim żywiole. Wiadome że najlepsze i najtańsze zakupy pirotechniki robi się na noworocznych wyprzedażach i tak w internecie wynalazłem niezły sklep fajerwerkimarket.pl i na start sezonu zamówiłem nieco rzymianów (bardzo je lubię) oraz dwie skromne kostki. Część rzymianów jak PXO 317-M98, TXC 411- kalejdoskop, PXO 205-M320 mam już sprawdzone i ulubione z poprzednich strzelań. Obecnie poluję na ulubione palmy TXB396 Mistral, które mam co Sylwestra - uwielbiam tą wyrzutnię. Planuje też obowiązkowo dwa zestawy JW31 Crazy Whistling Comets - bardzo fajne są te "latające plemniki" oraz paczkę whistling moon travellers do zabawy. W miarę kolejnych zakupów będą kolejne zdjęcia ?
-
Mamy początek 2024 roku. Rozpocząłem już zbieranie mojego stuffu na Sylwestra 2024/2025 i właśnie pierwsze zakupy na noworocznych wyprzedażach rozpocząłem od fajerwerkimarket.pl gdzie założyłem moje konto klienta. Moje pierwsze zamówienie w załączniku. Bardzo dobre ceny, ekspresowa obsługa - z rana zamówienie, a przesyłka na drugi dzień już u mnie. Do zamówienia jako gratis dostałem dwa fajne rzymiany. Gorąco polecam tą firmę. Na pewno złożę tam nie jedno zamówienie.
-
Widać nikt z was nie zaprząta sobie głowy takimi bzyczkami. Zatem kupię do mojego stuffu taki zestaw tych rakietek jaki będzie dostępny i w odpowiedniej cenie.
-
A z jakiej firmy są najlepsze te rakietki? Ponoć Tropic przestaje je produkować i są często nie dostępne jak całe opakowanie (144 sztuki) chciał bym kupić. Natomiast są łatwiej dostępne z Triplexa czy Klaska. Pozdrowienia oraz życzenia w tym nowo rozpoczętym roku dla wszystkich Forumowiczów ? Dodam że interesuje mnie zawartość prochu co przekłada się na czas lotu z gwizdem oraz głośność samego wybuchu. Rakietki do zabawy świetne i niemal co rok kupuję do swojego stufu.
-
Najgorsze niszczenie ubrań powodowały saletrzaki odpalane z ręki. Modne to było w latach 80tych. Do dziś pamiętam jak trzymałem w dwóch palcach za głowa nakręteke od wódki z dziura wybita gwoździem z ubita słynna mieszanka cukru pudru z saletra potasowa. A młodsza siostra mi odpalała na balkonie ubrana w nowiutki dres. A snop iskier niefortunnie poleciał jej na bluzę od tego dresu. Ale wtedy dostałem smary od ojca za ten podziurawiony żółty dres siostry. Piękne to były czasy z tymi saletrzakami zwanymi też bączkami ?
-
INS Fireworks / ins-fireworks.pl / Strefa Piro / strefapiro.pl
LudwiczekR odpowiedział(a) na INS-Fireworks temat w Sklepy internetowe
Jak najbardziej twoje zgłoszenie zostanie rozpatrzone. Gdy byś do 200zł coś kupił w tej firemce to policja by sobie ich oszustwem głowy nie zawracała bo to jest jedynie wykroczenie. Ale powyżej 200zł, a 1500zł to już przestępstwo. -
INS Fireworks / ins-fireworks.pl / Strefa Piro / strefapiro.pl
LudwiczekR odpowiedział(a) na INS-Fireworks temat w Sklepy internetowe
Można było zakupy rozłożyć na raty ale jak już zamówiłeś cały stuff na Sylwestra w jednym podejściu to ok. Współczuję nerwów. Mnie też by krew zalewała. Ja dzięki komentarzom klientów w INS nigdy nic nie zamówiłem i nie zamówię. Zresztą na chwilę obecną jestem bezrobotny i mam weto na fajerwerki ? I wysyłając CV też czytam komentarze o danej firmie np na GoWork nim wyśle im swoje CV. Także komentarze warto czytać i jak jest ich sporo (tych negatywnych) to o czymś to świadczy. A te dziadygi jak paczka nie przyjdzie albo kasy nie zwrócą to zgłosić gdzie trzeba. Pozdrawiam -
INS Fireworks / ins-fireworks.pl / Strefa Piro / strefapiro.pl
LudwiczekR odpowiedział(a) na INS-Fireworks temat w Sklepy internetowe
Można rozumieć jeden, dwa, trzy komentarze negatywne to faktycznie ktoś pisze złośliwie i psuje opinie firmie. Ale jeśli tych negatywnych komentarzy jest całe mnóstwo i dochodzą aktualne to coś musi być na rzeczy. Nie każdy przecież pisząc negatywny komentarz pisze nieprawdę. Ja też jednej czy drugiej firmie (nie bynajmniej sprzedającej fajerwerki i inne zabawki dla dużych chłopców) ale tyczącą branży motoryzacyjnej wystawiłem negatywny komentarz i było to zgodne z prawdą. Także dlatego trzeba zachować ostrożność i umiar - nie robić od razu zakupów za nie małą kwotę w jednej wątpliwej jakościowo firmie. Pozdrawiam -
No to zmienia stan rzeczy i dopiero po trzech latach łączenia wyrzutni dowiedziałem się że można lont z jej wnętrza połączyć. Ja zawsze łączyłem lontem dodatkowym końcówkę lontu do odpalenia z wyrzutni bez ingerencji w jej wnętrzności. Będę wiedział na przyszłość dzięki temu Forum ??
-
W jaki sposób łączyłeś lonty? Czy trytytkami? I stosowałeś jeden odcinek lontu przywiązując do niego lonty od wyrzutni? Czy też każdy odcinek był osobny i łączony. Pokaz jak na lonty bardzo udany. Choć warto jednocześnie odpalić ze dwie wyrzutnie w tym samym czasie - będzie większa szybkość i dynamika.
-
Podejrzewam że przyczyną problemu z lontem mogła być przerwana ścieżka prochowa. Jak widziałem to były opóźnienia bo lont zamiast palić się pięknym mocnym płomieniem czasem w niektórych punktach żarzył się jak gasnący knot w świeczce.
-
Łączenie wyrzutni lontem o odpowiednio dobranych długościach i czasie palenia fajna sprawa. Tylko też czasu to nieco zajmuje. U mnie na pokaz było zaangażowanych 10 różnych kostek. Odcinki lontów (30-40cm) 1cm/s już miałem przygotowane. Okazuje się że główny lont np w wyrzutni kątowej jest umieszczony z tyłu i ten docięty odcinek lontu okazuje się za krótki i trzeba kombinować z ustawieniem kostek. Samo łączenie lontów małymi trytytkami (najmniejszymi) też pracochłonne gdy trzy lonty trzeba zacisnąć (doprowadzający płomień, od wyrzutni i przekazujący płomień do następnej kostki). Potem jak kto chce poodcinać końcówki trytytek. Mnie rozkładanie na boisku 10 kostek i spinanie tego z pomocą żony zajęło 15 minut czasu. Lonty nie dotykały podłoża żeby nie zawilgły. Gdy wybiła godzina "0" podpaliłem początek lonut i pierwsze miały odpalić dwie wyrzutnie ułożone na przeciw siebie w tym samym czasie - guzik z tego lont dziwnym trafem zgasł dwa centymetry przed węzłem. Płomień poszedł dalej i odpalił trzy wyrzutnie i zaś zgasł. Pozostało jeszcze 5 kostek plus dwie początkowe. No to po chwili przerwy podbiegłem i odpaliłem zgaszoną końcówkę lontu. I tak to dopalanie z trzy razy trwało. Publiczność już myślała że koniec pokazu i już zbierała się, a ja przez ten przeklęty lont miałem kostki nie odpalone. Rok temu kropiło i ta sama sytuacja to zrozumieć można było bo faktycznie lont zawilgł i gasł, ale obecnie pogoda jak marzenie była. Także już daję spokój z pokazami na zielony lont Visco. Pokaz do bani wyszedł i Sylwester spieprzony już kilka minut po północy. Jedynie to bez zakłóceń strzelały połączone ognie rzymskie i odleciały wszystkie rakiety ze stojaka - ale połączenie lontów już w domu zrobiłem. Jak bym miał więcej wyrzutni to pomyślę o odpalaniu elektrycznym. Pozdrawiam
-
Jak to nie można odpalać F4? Ja w telefonie na aplikacji "Simulator of pyrotechnics 4" (wersje 1 do 3 również polecam) strzelam z szelek 12'' i nawet własny pokaz mogę stworzyć. Fajna zabawa i wciąga. I smutni faceci mogą mi naskakać ? A może przyjdzie nam kiedyś doczekać czasów że tylko wirtualny kontakt z fajerwerkami nam pozostanie ?
-
A mnie podczas pokazu sylwestrowego zawiodły lonty które łączyły wyrzutnie w pokazie. Połowa wyrzutni musiała zostać odpalana ręcznie. Wściekły byłem jak nic. Lonty gasły jeszcze przed połączeniem trytytkami. Prawdopodobnie były połamane i ścieżka prochowa była przerwana. Jak odpalać wyrzutnie to tylko przez zdalny system elektryczny. Ostatni raz kupiłem zielony lont visco. Może też zawilgły przy gruncie. Pokaz skończyłem montowac kwadrans przed północą. Natomiast powiodło się odpalanie z lontu ogni rzymskich i rakiet. Ale ten pokaz łączyłem w domu przy użyciu lontu 10cm/s - twardszy i grubszy od 1cm/s. Odnośnie efektów nieco zawiodła mnie wyrzutnia Sajgon - nie było tych wolno opadających gwiazdek do ziemi. A mnie podczas pokazu sylwestrowego zawiodły lonty które łączyły wyrzutnie w pokazie. Połowa wyrzutni musiała zostać odpalana ręcznie. Wściekły byłem jak nic. Lonty gasły jeszcze przed połączeniem trytytkami. Prawdopodobnie były połamane i ścieżka prochowa była przerwana. Jak odpalać wyrzutnie to tylko przez zdalny system elektryczny. Ostatni raz kupiłem zielony lont visco. Może też zawilgły przy gruncie. Pokaz skończyłem montowac kwadrans przed północą. Natomiast powiodło się odpalanie z lontu ogni rzymskich i rakiet. Ale ten pokaz łączyłem w domu przy użyciu lontu 10cm/s - twardszy i grubszy od 1cm/s. Odnośnie efektów nieco zawiodła mnie wyrzutnia Sajgon - nie było tych wolno opadających gwiazdek do ziemi.
-
Skrzynia z rzymiakami i rakietami sprawdziła się i wszystko ładnie odpaliło. Natomiast jestem rozczarowany o ile nie zły z pokazu sylwestrowego połączonych na lont wyrzutni. Połowa wyrzutni nie wypaliła z powodu zgaśnięcia lontu i musiałem ręcznie podpalać. Albo ten lont zawilgł mimo że nie dotykał podłoża albo był połamany i ścieżka prochowa nie miała ciągłości. Tu firma PiroArt z Poznania o ile wyrzutnie i inne fajerwerki pakuje bardzo dobrze, tak lont w odcinku 5 metrów jaki zamówiłem był pomięty, poskręcany i byle jak wrzucony do paczki. Tak czy siak jeśli kasa w tym Nowym Roku dopisze i będzie mi dane kupić spory stuff to zainwestuje w elektryczny system odpalania. Odpalanie z lontu wyrzutni nie sprawdziło się drugi raz z rzędu. Rok temu deszcz padał ale obecnie pogoda była przesuper. Pozdrawiam noworocznie
-
Dzięki. Nawzajem dobrej zabawy i pogody by ta zabawa udała się ?
-
Czy ''słychać'' już u was zbliżającego się sylwestra?
LudwiczekR odpowiedział(a) na piotrekk95 temat w Sylwester
Mnie też już ssie ? A że do któregoś z zamówień dostałem paczkę (słabych według mnie) petard wild dog to z balkonu coś tam w okolicy 20tej odpaliłem ze dwie sztuki. I wczoraj i przed wczoraj też jakiś wild dog został wyrzucony. Nie przepadam za petardami, a trzeba tą paczkę gratisową jakoś zużyć. Żona i trójca dzieciaków strzelania doczekać się nie mogą, bo kochamy pirotechnikę. -
Odnośnie stojaka jaki skonstruowałem naprędce do rzymiaków oraz rakiet to rok temu rzymiaki oraz rurki do rakiet zamocowałem w nawierconym ytongu na gipsie budowlanym. Z rana to zrobiłem w piwnicy Znalazłem zdjęcie sprzed roku przygotowanego ytonga ze skromną zawartością połączoną już lontem i gotową do odpalenia. Obecnie będzie naprawdę ostre strzelanie. I chyba ostatnie takie duże Żona się ze mnie śmieje że mogłem sobie taczki z domu przywieźć i na taczkach zamocować pirotechnikę - można było jechać strzelać gdzie chcę i jechać po osiedlu z odpalonym stuffem ?
-
Te wulkan gold to właśnie z Twojego postu na początku roku zainspirował mnie. Silver na logikę powinien być podobny, bo budowa i gabaryty te same. Dwa naraz myślę odpalić z jednego lontu na toast i szampana. Potem pójdzie moja skrzynia z jej zawartością, a główną osnową strzelania będą wyrzutnie. Wierzby i palmy uwielbiam. Mistrala to już chyba trzeci rok z rzędu kupuję. Również pozdrawiam i na wzajem udanego strzelania ?
-
Groźne jest jeśli ładunek prochu miotającego wysypywał by się spodem. Użycie wyrzutni gdy już sypie się proch miotający bez zaślepienia spodu rurki grozi rozerwaniem jej. Gips budowlany urobić - małą porcję. Tylko w kilka minut go wykorzystać bo bardzo szybko wiąże. Oczywiście zabezpieczyć ładunek i lont przed zawilgoceniem od gipsu. Np. dać przybitkę nawet ze zwiniętego papieru toaletowego. I małą szpachelką wepchnąć w spód rurki gdzie wysypał się gipsowy korek. Naprawa łatwa także powodzenia życzę. Jednak na wszelki wypadek po odpaleniu tej wyrzutni oddal się na znaczną odległość nawet 50 m.
