Jump to content
FireMan

Mój pierwszy raz

Recommended Posts

Tu piszcie jaki był wasz pierwszy stuff w życiu , jaki mieliście na sylwestra.
Ja np w roku 1999/2000 miałem jednego dużego rzymskiego ognia (10 strzałów) z dużym kolorowym rozpryskiem (sklep się chyba mini mal nazywał - 3.99zł) , kilka rakiet i zestaw buteleczek(1.99zł).
Mało , ale jak na pierwszy sylwester to i tak dużo :mrgreen: :mrgreen: :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

od kiedy pamiętam strzelałem fajerwerkami (tylko nie pamiętam jakie to były :razz: )... ale za to pamiętam, że mieliśmy zawsze dobre wyrzutnie, rakiety, bo wtedy była kasa :wink: ..... ahh... to były czasy... :grin: :wink:

EDIT.... I raz za swoją kasę kupiłem w II klasie podstawówki za jakieś 200-250 zł (zbierałem fajerwerki i kase przez cały rok na tego jedynego :wink: sylwestra)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze fajerwerki miałem na Sylwka 1998/1999. Wtedy kupił je tata na bazarku. Stuff raczej ubogi: kilka rakietek stojakowych Mars, kilka żółtych rakietek Weco, rakiety typu Diabolo. Niestety nie wiem jakiego importera i nie wiem ile kosztowały. Możliwe, że wogóle nie miały na sobie jakiejkolwiek identyfikacji. Ten Sylwester był przełomowym momentem, od tamtego czasu kupuję fajerwerki za własną kasę na odpustach i na pożegnanie roku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój pierwszy sylwester to był chyba 1999r. jak miałem 8 lat :mrgreen: Wtedy pierwszy raz poprosiłem tatę żeby kupił mi jakieś petardy :mrgreen: no i udało się. kupił wtedy dwie paczki picolaków strzelaliśmy nimi na balkonie. Wybuchały dosłownie metr od nas, to był efekt :wink:
Tak strzelaliśmy, że aż płytki na balkonie zniszczyliśmy. To były czasy :lol::lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze fajerwerki to rok 1999/2000, tata kupił dwa zestawy rakiet, doskonale pamiętam ich efekty. Małe rozpryski, jedyny komentarz to żal.pl, nie pamiętam jakiego byly importera ale pewnie coś blisko śmieszka. Te zestawy rakiet były jak puszka pandory, za rok kupowałem już za swoją kasę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pamiętam 1999/2000 właściwie to nie był mój staff ale wujka, z tego co pamietam było taki kilka szelek od 3" do 6" coś podobnego do rzymskiego ale większe bez napisów około 2".Wtedy jeszcze nie wiedziałem co to szelki ale podobały mi sie bo były duże :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje pierwsze fajerwerki to rok 2004 miałem wtedy jakieś 2 zestawy rakiet za 20zł:):lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój pierwszy to było jak miałem 5 czy 6 lat nie pamiętam.Wtedy byłem strzelać razem z bratem on miał kilka rakiet z rozpryskiem i takie mniesze rzeczy a ja miałem bardzo dużo tych świszczących rakietek chyba 2 paczki picolo i 2 takie duże petardy na draske achtungi albo coś podobnego do achtungów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze to miałem 2 rzymskie ognie z netta :razz: Pamietam, że bałem się ich podpalić to dałem komuś je podpalić ... :oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój pierwszy zestaw to był od wujka - jakaś fontanna, i takie pierdółki ale od tego się zaczęło :evil:
:twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ooo tak... Rok 1999/2000 nie wiedzialem dlaczego wtedy u nas w domu tyle sie dzialo. pelno ludzi, ale najwazniejse to co wujek przyniosl... Wielkie pudlo pełne Fajerwerków!
(to chyba byl zestaw king-kong) od tamtego sie zaczelo, tata zaczol mi kupowac coraz wiecej w koncu ja tez zaczolem za swoja kase. Alez ja rozgadany! :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajerwerkami interesuje się odkąd pamiętam. Gdy jeszcze miałem 5-6 lat, mój brat kupował fajerwerki sobie, takie mniejsze rakietki pierdółki i circoblitzy i takie tam, i troszkę zawsze mi dawał, ( on mi dawał najczęściej picollaki i takie bączki, ale to wyglądało jak jakiś większy guzik i sie tak kręciło, to było naprawdę super super ! ) :lol: Pamiętam, że mój pierwszy stuff był chyba za 20zł. Mój tata w uzgodnieniu ze mną kupił mi jakieś duperele, rakietki świszczące, picollo. i 2-3 rakietki z małym rozpryskiem itp. To był malutki stuffik, ale pamiętam, że naprawdę były to niezapomniane chwile ...... :smile: :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja pamiętam że w pierwszym sylwestrze 1999-2000 roku miałem 5 paczek siarkowców jakieś rakietki z spadachronem a tata miał 2 mega jumbo i rzymskie ognie dośc duże 20 strzałowe fajnie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój pierwszy raz byl z 2006/07 ale od tej pory mam zamiar kupowac co roku za swoje i co roku zwiekszac budrzet o 100 zl :D w moim podpisie jest screen moich pierwszych fireworksow :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja pamietam chyba rok 2002/2003 wtedy pierwszy raz kupilem rakiety i pamietm kupilem to w minimalu "billi" zestaw herkules pamietam jak wtedy bylo fajnie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm...........mój sylwek......
Miałem wtedy chyba 7 lat.i miałem ze 3 paczki picolaków i .......wyrzutnie którą tata odpalał
Zajefajnie było :grin: :grin: :grin:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Felix
Hmmm...........mój sylwek......
Miałem wtedy chyba 7 lat.i miałem ze 3 paczki picolaków i .......wyrzutnie którą tata odpalał
Zajefajnie było :grin: :grin: :grin:


to tak jak ja ale ja miałem jeszcze wulkany :) i odpalałem sam

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja pojechałem na sylwester 2000 do babci mialem 5 latek pamiętam tylko tyle ze trzymalem zimne ognie w ręku :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy sylwester - naprawdę trudno mi to sobie przypomnieć :wink:

Jeszcze kiedyś mieszkałem w blokach wojskowych, także dla mnie fajerwerki na sylwestra to był standard - nocą robiło się jasno, prawie wszyscy strzelali ;) Najbardziej wspomniam bodajże sylwestra 1998/1999, kiedy to mieliśmy naprawdę sporo rakiet (tak z 30) oraz dosłownie masę wulkaników (takich malutkich, ale efektownych). Pamiętam, że było fajnie, efekty rakiet wywarły na mnie spore wrażenie. Dodam jeszcze, że akurat było to osiedle i jak strzelali to zdarzało się, że niektórym na balkony wpadały rakiety :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites

mój pierwszy raz to było ze dwa lata temu znalazłem 3 piccolaki i odpaliłem je( troszke sie bałem) później na sylwestra już sbie kupiłem pierwszy stuff kilka rakietek i pierdółki

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja gdy mialem z 7 lat tata kupil picolinki i na balkonie puszczal a ja przez okno sobie luuuukalem :D
I pozniej byly juz coraz wieksze i na 2004/2005 uzbieralem kase i sobie sam wybralem :) i puszczalem przy tacie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

wujek kiedyś kupił mi parę petard ,rzymski ogień i 2 motylki i to był mój pierwszy raz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój tata kilka lat temu przed sylwkiem pojechał do Tesco i oprócz tego co zawsze przywiózł jeszcze zestaw Excalibur :P Tak się ucieszyłem,że jeszcze bez żadnej wiedzy o kupionych fajerwerkach kupiłem z tatą zestaw UFO :P Wtedy to była zajarka :grin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...