FP3? Panowie! Na NWP to już było tak sobie, na PN-C-86061, to byli petardy! Prawdziwe Big Jumbo z Keller-Bisa z knotem Bickforda o!.
No dobra, ale serio.
Pirotechnika to nigdy nie były dobra pierwszej potrzeby. Kto pamięta jeszcze lata 90' ten wie, że wyrzutnie wtedy należały do rzadkości w ogóle.
Owszem, były. Ale 3/4 pirotechniki, której się wtedy używało to była drobnica. Powiedzmy szczerze, zwykły circoblitz z cracklingiem mógł uchodzić za dobry, przestrzenny efekt. Tylko, że wtedy zarobki się kształtowały tak, że pensja w wysokości 1500PLN mogła uchodzić za całkiem niezłą. Dzisiaj nie jest tak źle. Fakt, paru rzeczy z Dawnych Dni brakuje. Ale jest też parę produktów generalnie lepszych niż wtedy. Tylko wiadomo, sentyment zostaje...
A bo to człowiek był młody, całe życie przed nim, a nie to co teraz