Skocz do zawartości


Dołączona grafika


Dołączona grafika


Zdjęcie

Przeciwnicy strzelania w Sylwestra


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 damian7878

damian7878

    Exclusive

  • Użytkownik
  • 971 postów
  • Skąd:Warmińsko Mazurskie

Napisano 11 styczeń 2018 21:50

Osób,którym się strzelanie Sylwestrowe nie podoba przybywa.O to kolejny przykład:

 

 

40c4a2ccb9ff3f3dmed.jpg

 

ba24459beaad2a6bmed.jpg

 

 

Panie Łepkowska,ale ma pani łeb :D

"Niektórzy mieli chyba za duże zapasy rac i odpalili je na długo przed północą" "Czy nie możemy zapoczątkować mądrego trendu na które nie wpadły dotąd władze Nowego Jorku czy Sydney i przestać strzelać kolorowymi racami do góry"-ŻEBY TA PANI CHOCIAŻ WIEDZIAŁA CO TO SĄ RACE :D .TOTALNA KOMPROMITACJA I BRAK WIEDZY :D



#2 Sevento

Sevento

    Boom Man

  • Użytkownik
  • 226 postów

Napisano 11 styczeń 2018 22:08

Przeciwnicy strzelania w Sylwestra to są przeważnie ludzie ściśle związani z KOD-em, LGBT, ruchem feministycznym, czarnymi protestami i innymi, wyimaginowanymi i odrażającymi organizacjami

 

I to uczucie, kiedy lewaczka taka jak pani Łepkowska jest przeciwko strzelaniu w Sylwestra, bo zwierzęta umierają na zawał ze strachu, natomiast mówi "tak" aborcji. To są ludzie oderwani od rzeczywistości, z ilorazem inteligencji glonu, który sobie żyje na wraku Titanica



#3 Bartekeuro

Bartekeuro

    1.3G

  • Moderator
  • 1472 postów

Napisano 11 styczeń 2018 22:36

Na Titanicu to one mają 100x większy iloraz bo są częścią historii...

 

Nie wygramy z tymi osobami, jednak co trzeba robić? Robić swoje :)



#4 ponczo12496

ponczo12496

    Exclusive

  • Użytkownik
  • 772 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 11 styczeń 2018 22:51

Niestety bardzo dużo osób "pracuje" o jak najgorszą opinie o ludziach, którzy strzelają...Ja ze swojej strony zaprzestałem strzelania przed sylwestrem. Mam jeden dzień w roku, trudno jakoś wytrzymam. Wole mieć jeden niż w przyszłości nie mieć ani jednego. Jak bym miał psa, który się tego boi serio byłbym wkurzony jak ktoś nawala od połowy grudnia. Dlatego też szanuje innych, ale chce być też szanowany.



#5 capodanno

capodanno

    Super Show

  • Użytkownik
  • 385 postów
  • Skąd:Nowy Sącz

Napisano 11 styczeń 2018 23:06

Ja również powstrzymuję się od strzelania przed Sylwestrem, ale nawet tego jedynego dnia w ubiegłym roku zarobiłem niemiłą sytuację. Strzelałem z kolegą w pewnej odległości od domów na łące. Nie widziałem tam żadnych zwierząt, nawet psy nie szczekały. Po pewnym czasie przybiega do nas facet z żoną i pieska mi. Zaczynam kulturalnie pytaniem czy przestać. I wtedy rozpętała się burza. "Poje*ało was ku*wa", "Może się nakręcimy" to pierwsze co usłyszałem. Dalej zaczęła się gadka o tym, że psy, sarny i bażanty (żadnych nie widziałem) są spanikowane. Kiedy przekonywaliśmy spokojnie naszego "rozmówcę" o tym, że wg. prawa nie robimy niczego złego, a 31 grudnia mamy takie samo prawo do strzelania jak on do chodzenia z psami (po których nie sprząta, mamy pewne dowody), odpowiadał - "to sobie strzelaj o północy", albo "nie będę z tobą dyskutował". W sklepach z piro są zarówno produkty na noc, jak i na dzień, a Sylwester to dzień, w którym z pirotechniką trzeba się liczyć, o czym chyba nie wie. Rok ma 12 miesięcy, z których każdy ma 28, 29, 30 albo 31 dni. Czy nie można wytrzymać tego jednego, jedynego, niepowtarzalnego dnia???
Z ciekawości przejrzeliśmy jego polubienia na FB - a tam milion stron o zwierzątkach, typu viva i empatia, wolne sądy, KOD itp.
Mimo to wyżej wymieniony facet w Sylwestra na kilka godzin spierdzielił mi nastrój...



#6 hl1030

hl1030

    BANAN

  • Użytkownik
  • 289 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 12 styczeń 2018 11:47

Problem w tym że ona tym artykułem ma sporą siłę przebicia.



#7 Mati88

Mati88

    Super Show

  • Użytkownik
  • 334 postów

Napisano 12 styczeń 2018 15:36

Przeciwnicy strzelania w Sylwestra to są przeważnie ludzie ściśle związani z KOD-em, LGBT, ruchem feministycznym, czarnymi protestami i innymi, wyimaginowanymi i odrażającymi organizacjami

 

I to uczucie, kiedy lewaczka taka jak pani Łepkowska jest przeciwko strzelaniu w Sylwestra, bo zwierzęta umierają na zawał ze strachu, natomiast mówi "tak" aborcji. To są ludzie oderwani od rzeczywistości, z ilorazem inteligencji glonu, który sobie żyje na wraku Titanica

giphy.gif


Od siebie tylko dodam, że te grupy lubią zajmować się takimi pierdołami, żeby narobić szumu w okół siebie. Są największymi hipokrytami, ponieważ żądają tolerancji i demokracji dla siebie, samemu krytykując i atakując ludzi o innych poglądach. Jeszcze 5-10 lat temu nikt takimi bzdurami by sobie głowy nie zaprzątał. Jakoś ludzie przez tyle lat potrafili sobie radzić ze zwierzakami, tylko wymaga to trochę więcej inwencji, niż "walczenie" na facebooku. Sam miałem psa, którego wystarczyło zamknąć w łazience, puścić muzykę i bezstresowo przeżywał tego sylwestra.
Zresztą ten mem, który pokazuje psa x lat temu, który walczył na wojnie, niczego się nie bał, no i tego w dzisiejszych czasach - doskonale obrazuje dzisiejszą sytuacje na świecie, gdzie ludzie są coraz bardziej zniewieściali, lewacy próbują odejść od jakichkolwiek tradycji w pogoni za postępową Europą.
Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Dla przodowników pirotechnicznej tradycji nigdy zakazu nie będzie, bo sobie na to nie pozwolimy. 
A do takich ludzi, o których pisał @capodanno trzeba podchodzić według ich nastawienia. Jeśli ktoś prosi na spokojnie w taki dzień o chwilę przerwy w strzelaniu, to jak najbardziej, ale jeśli z miejsca zaczyna swoją komunistyczną mordą (bo przeważnie są to ludzi z ubiegłego ustroju, którzy są po prostu chamami w normalnym życiu) nakazywać nam strzelania, to dosadnie wyjaśniać i strzelać dalej ... :fireworks:

 

#8 capodanno

capodanno

    Super Show

  • Użytkownik
  • 385 postów
  • Skąd:Nowy Sącz

Napisano 12 styczeń 2018 16:24

 

giphy.gif


Od siebie tylko dodam, że te grupy lubią zajmować się takimi pierdołami, żeby narobić szumu w okół siebie. Są największymi hipokrytami, ponieważ żądają tolerancji i demokracji dla siebie, samemu krytykując i atakując ludzi o innych poglądach. Jeszcze 5-10 lat temu nikt takimi bzdurami by sobie głowy nie zaprzątał. Jakoś ludzie przez tyle lat potrafili sobie radzić ze zwierzakami, tylko wymaga to trochę więcej inwencji, niż "walczenie" na facebooku. Sam miałem psa, którego wystarczyło zamknąć w łazience, puścić muzykę i bezstresowo przeżywał tego sylwestra.
Zresztą ten mem, który pokazuje psa x lat temu, który walczył na wojnie, niczego się nie bał, no i tego w dzisiejszych czasach - doskonale obrazuje dzisiejszą sytuacje na świecie, gdzie ludzie są coraz bardziej zniewieściali, lewacy próbują odejść od jakichkolwiek tradycji w pogoni za postępową Europą.
Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Dla przodowników pirotechnicznej tradycji nigdy zakazu nie będzie, bo sobie na to nie pozwolimy. 
A do takich ludzi, o których pisał @capodanno trzeba podchodzić według ich nastawienia. Jeśli ktoś prosi na spokojnie w taki dzień o chwilę przerwy w strzelaniu, to jak najbardziej, ale jeśli z miejsca zaczyna swoją komunistyczną mordą (bo przeważnie są to ludzi z ubiegłego ustroju, którzy są po prostu chamami w normalnym życiu) nakazywać nam strzelania, to dosadnie wyjaśniać i strzelać dalej ... :fireworks:

 

 

Tak się złożyło, że nie byłem ani trochę dosadny, a wręcz przeciwnie - przeprosiłem gościa i jego żonę (których nagłe nadejście zauważyłem prawie w ostatniej chwili), tłumaczyłem że nie było żadnych złych intencji, żeby się nie wściekał itp. Kiedy sprawa się już skończyła, miałem do siebie żal, że wyszedłem na tchórza i nie nagadałem mu nic więcej. Nie chciałem jednak zaogniać konfliktu, bo widząc nastawienie gościa, próba polemiki skończyłaby się na wyzwiskach, obrażaniu i - najprawdopodobniej - fizycznym grożeniu. Ani na chwilę nie podniosłem głosu, nie powiedziałem niczego kontrowersyjnego, a facet zachowywał się jakby denerwowanie się sprawiało mu przyjemność. Zamiast pruć się z tym nieokrzesanym człowiekiem, poszedłem do jego żony, która - choć na początku też się darła że nas po*ebało - dała mi się wypowiedzieć. Jak powiedziałem jej o tym, że dziś wg. prawa można strzelać przez cały dzień, a my specjalnie poszliśmy na łąki by nie przeszkadzać ludziom, którzy są zajęci w domu, idą do kościoła itp, powiedziała nawet że jest w stanie nas zrozumieć, ale strzelamy już od tygodnia (zaprzeczyłem i na chwilę zamilkła) i niektóre zwierzęta na tym cierpią.

Mąż nie przyjmował niestety żadnych argumentów i wolałem go uspokoić. Po tym że pożegnaliśmy się jak cywilizowani ludzie wnioskuję, że konflikt został zażegnany, ale ja aż do wieczora miałem zepsuty humor. Moją wadą zawsze było to, że nie potrafiłem się nie przejmować, jak coś niemiłego mnie spotykało, a tym bardziej w dniu, na który z niecierpliwością czekałem cały rok.



#9 mpiwowski

mpiwowski

    polskiefajerwerki.net

  • Filmowiec
  • 5443 postów
  • Skąd:Łódź

Napisano 12 styczeń 2018 16:26

Moja rada to strzelać w grupach około 10 osobowych. Nikt nie podskoczy :D



#10 Bartekeuro

Bartekeuro

    1.3G

  • Moderator
  • 1472 postów

Napisano 12 styczeń 2018 16:30

Też prawda co mówi Mpi :)



#11 damian7878

damian7878

    Exclusive

  • Użytkownik
  • 971 postów
  • Skąd:Warmińsko Mazurskie

Napisano 12 styczeń 2018 16:59

 

giphy.gif


Od siebie tylko dodam, że te grupy lubią zajmować się takimi pierdołami, żeby narobić szumu w okół siebie. Są największymi hipokrytami, ponieważ żądają tolerancji i demokracji dla siebie, samemu krytykując i atakując ludzi o innych poglądach. Jeszcze 5-10 lat temu nikt takimi bzdurami by sobie głowy nie zaprzątał. Jakoś ludzie przez tyle lat potrafili sobie radzić ze zwierzakami, tylko wymaga to trochę więcej inwencji, niż "walczenie" na facebooku. Sam miałem psa, którego wystarczyło zamknąć w łazience, puścić muzykę i bezstresowo przeżywał tego sylwestra.
Zresztą ten mem, który pokazuje psa x lat temu, który walczył na wojnie, niczego się nie bał, no i tego w dzisiejszych czasach - doskonale obrazuje dzisiejszą sytuacje na świecie, gdzie ludzie są coraz bardziej zniewieściali, lewacy próbują odejść od jakichkolwiek tradycji w pogoni za postępową Europą.
Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Dla przodowników pirotechnicznej tradycji nigdy zakazu nie będzie, bo sobie na to nie pozwolimy. 
A do takich ludzi, o których pisał @capodanno trzeba podchodzić według ich nastawienia. Jeśli ktoś prosi na spokojnie w taki dzień o chwilę przerwy w strzelaniu, to jak najbardziej, ale jeśli z miejsca zaczyna swoją komunistyczną mordą (bo przeważnie są to ludzi z ubiegłego ustroju, którzy są po prostu chamami w normalnym życiu) nakazywać nam strzelania, to dosadnie wyjaśniać i strzelać dalej ... :fireworks:

 

 

Tak się złożyło, że nie byłem ani trochę dosadny, a wręcz przeciwnie - przeprosiłem gościa i jego żonę (których nagłe nadejście zauważyłem prawie w ostatniej chwili), tłumaczyłem że nie było żadnych złych intencji, żeby się nie wściekał itp. Kiedy sprawa się już skończyła, miałem do siebie żal, że wyszedłem na tchórza i nie nagadałem mu nic więcej. Nie chciałem jednak zaogniać konfliktu, bo widząc nastawienie gościa, próba polemiki skończyłaby się na wyzwiskach, obrażaniu i - najprawdopodobniej - fizycznym grożeniu. Ani na chwilę nie podniosłem głosu, nie powiedziałem niczego kontrowersyjnego, a facet zachowywał się jakby denerwowanie się sprawiało mu przyjemność. Zamiast pruć się z tym nieokrzesanym człowiekiem, poszedłem do jego żony, która - choć na początku też się darła że nas po*ebało - dała mi się wypowiedzieć. Jak powiedziałem jej o tym, że dziś wg. prawa można strzelać przez cały dzień, a my specjalnie poszliśmy na łąki by nie przeszkadzać ludziom, którzy są zajęci w domu, idą do kościoła itp, powiedziała nawet że jest w stanie nas zrozumieć, ale strzelamy już od tygodnia (zaprzeczyłem i na chwilę zamilkła) i niektóre zwierzęta na tym cierpią.

Mąż nie przyjmował niestety żadnych argumentów i wolałem go uspokoić. Po tym że pożegnaliśmy się jak cywilizowani ludzie wnioskuję, że konflikt został zażegnany, ale ja aż do wieczora miałem zepsuty humor. Moją wadą zawsze było to, że nie potrafiłem się nie przejmować, jak coś niemiłego mnie spotykało, a tym bardziej w dniu, na który z niecierpliwością czekałem cały rok.

Dla większości ludzi argumenty w ogóle nie trafiają.Tak jakby nie przyjmowali tego do świadomości,jakbyśmy mówili w innym języku.

Z natury jestem bardzo spokojny czasem za bardzo nawet,ale na twoim miejscu to obił bym mu  po prostu morde :excl:Jak można robić takie awantury w Sylwestra?Nie pojmuje tego.



#12 Kamil911

Kamil911

    Big Day

  • Użytkownik
  • 253 postów
  • Skąd:Pomorze

Napisano 12 styczeń 2018 17:54

Moja rada to strzelać w grupach około 10 osobowych. Nikt nie podskoczy :D

Popieram w 100 % ;) jedna osoba to czysta ofiara która wyszła i sama prosi się o problemy. :)  ewentualnie można wyjść w pojedynkę ale trzeba mieć naprawdę mocny charakter i nerwy ze stali i najlepiej to być dobrze zbudowanym. ;) bo są takie świry które odrazu idą na przemoc. 

 

Po drugie to: Kto takie gówno czyta za przeproszeniem ? próchna z antenką na głowie. :D






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych